Zaczęliśmy nowy tydzień i na pierwszy rzut oka nastroje na rynkach akcji pozostają dobre. Nadzieje na to, że pandemia COVID-19 zostanie wkrótce opanowana, a gospodarka znów będzie się dynamicznie rozwijać, sprawiają, że europejskie indeksy z DAX i CAC na czele, osiągają nowe rekordy notowań. Pozostaje jednak jedn ważna kwestia, czyli zabezpieczenie portfela.
Jeżeli przyjrzymy się niemieckiemu indeksowi nieco bliżej, to zauważymy, że znalazł się on 3% powyżej swojego poprzedniego rekordowego poziomu, z lutego ubiegłego roku, przed marcowym korona-krachem.

Całkiem inaczej nasz WIG20, który względem lutego 2020 r. nadal znajduje się pod kreską: r/r -7%.

Coraz głośniej mówi się, że rosnąca inflacja może doprowadzić do wzrostu stóp procentowych, co z kolei może doprowadzić do spadku cen akcji. Niepewność wzrasta proporcjonalnie z wysokimi wycenami i niepokojem na rynku kapitałowym.
Dane z Niemieckiego Stowarzyszenia Instrumentów Pochodnych (Deutscher Derivate Verband, DDV) wskazują, że obroty produktami strukturyzowanymi, które są często wykorzystywane do hedgowania portfeli, wzrosły w styczniu na giełdach w Stuttgarcie i Frankfurcie w porównaniu z poprzednim miesiącem o 31,8% do 5,8 mld euro, czyli ok. 26,1 mld złotych.
Inwestorzy indywidualni o długoterminowym horyzoncie inwestycyjnym wiedzą, że wahania na rynkach akcji są chwilowe. Ważne jest, aby zwracać uwagę na zrównoważoną strukturę portfela akcji i tu pada słowo klucz: dywersyfikacja. W związku z tym przedstawiamy 3 sposoby na zabezpieczenie portfela przed sytuacją jaka miała miejsce rok temu.
Zabezpieczenie portfela
Dywersyfikacja sektorowa
Akcje spółek technologicznych, gwiazdy okresu pandemii, szczególnie odczują wzrost stóp procentowych. Stąd też wielu analityków zaleca obecnie relokacje większych środków w tzw. spółki cykliczne, które są nadal niżej wyceniane i powinny szczególnie skorzystać na ożywieniu gospodarczym. Należą do nich klasyczne spółki przemysłowe, ale także spółki bankowe.
Eksperci z banku Barclays mówią o tzw. Regime-Change. W aktualnym badaniu wskazują, że rynek akcji jest osłabiany przez rosnącą rentownośc, ale nie powinno to być postrzegane jako zagrożenie, ale raczej jako długo oczekiwana korekta. Rekomendują oni m.in. zakup spółkek finansowych, wydobywczych i energetycznych. Spółki technologiczne są obecnie oceniane przez analityków Barclays jedynie jako “neutralne”.
Taka “rotacja sektorów“, od technologii do tradycyjnych spółek akcyjnych jest obecnie rekomendowana przez wiele banków.
Ci, którzy ostatnio skupiali się głównie na spółkach technologicznych, co w dużej mierze okazało się zyskowne, mogą zastanowić się nad zmianą składu portfela.
StopLoss – stawiać czy nie?

Co można zrobić, aby bezpośrednio zabezpieczyć się przed spadkiem cen? W obawie o pogorszenie się koniunktury, można ustawić po prostu Stop Lossa (SL).
W sytuacji gdy Stop Loss się aktywuje, tzn. jeżeli cena spadnie poniżej określonego poziomu, pozycje są sprzedawane automatycznie. Ale uwaga! Akcje nie muszą sprzedać się po konkretnej cenie, a znacznie niżej – w zależności m.in. od płynności na danym walorze.
O tym czy i kiedy warto stosować Stop Loss pisaliśmy w odrębnym wątku [na przykład tutaj].
ETFy dobre na wahania
Dobrym sposobem na przetrwanie kryzysów są również Min/Low Volatility ETF, które obiecują mniejsze wahania cen. O tym czym są ETFy pisaliśmy w odrębnym wątku – link tutaj.
Dodajmy, że istnieje ogrom ETFów zawierające walory z tzw. min/low-volatility. Należą do nich akcje, które w przeszłości podlegały niewielkim wahaniom. Mowa o akcjach na przykład producentów żywności i artykułów gospodarstwa domowego – ich produkty zawsze znajdą kupców. Natomiast jak pokazał ubiegły rok, spółki te cieszyły się szczególnym zainteresowaniem na parkiecie.
Spółki Nestlé i Pepsico znajdują się w pierwszej dziesiątce ETFu MSCI WORLD MINIMUM VOLATILITY. Największe trzy spółki, to Nextera Energy, Roche i Vertex Pharmaceuticals. Znajduje się tam także niemiecka spółka telekomunikacyjna, Deutsche Telekom, która zamyka TOP10 ETFu – w końcu każdy używa telefonów, nie wspominając o innych usługach. W MSCI Europe Min Volatility w czołówce znajdują się m.in. Unilever, EMS Chemie i Novartis.
W porównanie do indeksu MSCI World, który śledzi światowe rynki akcji w krajach rozwiniętych, wersja Min-Volatility pokazuje, że wahania są amortyzowane tylko w ograniczonym stopniu.
Ale uwaga! Gorące akcje spółek technologicznych nieodgrywają roli w tych stłumionych indeksach, przez co inwestującym w ETF Min-Volatility przeszła koło nosa spora stopa zwrotu. Możliwe jest, że strategia inwestycyjna w min/low-Volatility stanie się ponownie bardziej atrakcyjna wraz z rotacją sektorową w kierunku tradycyjnych spółek.
Podsumowanie
Na rynku istnieje ogrom sposobów próbujących minimalizować ryzyko kapitałowe. Spora część dostępnych produktów inwestycyjnych jest jednak dość skomplikowana i nie zawsze przekonująca w swoim działaniu.
Dlatego też dla niektórych inwestorów dobrym pomysłem na kryzys może być zrównoważona mieszanka sektorów, poprzez bezpośredni zakup akcji lub ETF oraz bufor gotówkowy na kolejne zakupy w przypadku słabości kursów, w połączeniu z mocnymi nerwami.
Akcje, ETF, kontrakty, opcje, certyfikaty – jaką strategię na zabezpieczenie portfela stosujesz Ty?
W akcje powyższych spółek możesz inwestować na przykład przez LYNX. Sprawdź nasz Ranking Domów Maklerskich.


Lub czwarta metoda, którą prezentowaliśmy w zeszłym roku, czyli po prostu dywersyfikacja portfela. Mianowicie posiadając w portfelu 1-3 spółki typowo “covidowe” i które relatywnie nisko jeszcze są wyceniane. Takie spółki przedstawialiśmy m.in. na webinarze w listopadzie.