Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.
Styczeń 2021
  • P
  • W
  • Ś
  • C
  • P
  • S
  • N
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
Dodaj wydarzenie
Dodaj wydarzenie +

Bańka spekulacyjna – cechy charakterystyczne i ich historia

Na rynku kapitałowym jest niewiele rzeczy, których inwestorzy obawiają się bardziej niż bańki spekulacyjnej. Na rynku oczekiwania co do przyszłości są często już w cenie. Mimo to jednak inwestorzy dają się ponieść swojej wyobraźni. W nadziei na lepszą przyszłość, która jest lepsza niż cokolwiek innego, co może zaoferować teraźniejszość, podbijają ceny do coraz wyższych wartości. W pewnym momencie jednak bańka pęka, a zderzenie z rzeczywistością okazuje się wówczas bolesne.

Bańka spekulacyjna – cechy charakterystyczne

– gwałtowny wzrost cen

– krążące plotki, które dostarczają rzekomych powodów dla wysokich cen

– znaczna ilość osób, która chwali się, ile pieniędzy zarobiła na giełdzie

– znaczna ilość osób, która jest zazdrosna i zła, że nie zdążyli kupić akcji

– wiadomości w mediach, które utwierdzają trend wzrostowy

Robert Shiller, https://www.nzz.ch/finanzen/warnungen-vor-boersenblase-sollten-investoren-jetzt-ernst-nehmen-ld.1577844

Największe bańki spekulacyjne w historii

1. Tulipomania

Po wprowadzeniu tulipanów do Holandii w drugiej połowie XVI wieku, szybko stały się one przedmiotem kolekcjonerskim. W niedługim czasie kwiaty stały się przedmiotem handlu. W szczególności wzrósł popyt na rzadkie odmiany. Z biegiem lat cena tulipanów nadal rosła, osiągając swój szczyt wiosną 1637 r. W ciągu dwóch tygodni cena tulipana wzrosła ze 125 do 1500 guldenów. Dla porównania: średni roczny dochód w Holandii w tym czasie wynosił 150 guldenów. Niektóre z najbardziej poszukiwanych odmian osiągnęły nawet cenę za sztukę, która przekraczała cenę najdroższych domów w Amsterdamie.

Po dynamicznym ruchu wzrostowym, który osiągnął szczyt 3 lutego, nastąpił gwałtowny spadek cen dwa dni później. W ciągu kilku tygodni cena spadła o ponad 95 %. Handlarze grający na kontraktach na cebulki tulipanów stracili latem fortunę. Tulipomania jest powszechnie uważana za pierwszą bańkę spekulacyjną w historii. W okresie tulipomanii powstała pierwsza w historii książka o spekulacji: Chaos nad chaosami – Joseph de la Vega.

Źródło: ineartamerica.com/featured/tulipomania-rene-pronk.html

2. Kompania Mórz Południowych

Od początku XVIII wieku istniała w Londynie prężnie rozwijająca się giełda papierów wartościowych. W jej centrum znajdowała się założona w 1711 r. firma South Sea Company. Rząd brytyjski przyznał firmie monopol na lukratywny handel z Meksykiem i Ameryką Południową. Perspektywa egzotycznych (i zyskownych) towarów szybko spowodowała wzrost kursu akcji. Do roku 1720 cena za akcję wzrosła z 128 funtów do 1000 funtów.

W tym wszystkim był tylko jeden wielki haczyk: zarówno Meksyk, jak i Ameryka Południowa były podlegały koronie hiszpańskiej. Monopol handlowy przyznany przez stronę brytyjską był zatem bezwartościowy. Jak tylko informacja o tym rozprzestrzeniła się wśród inwestorów, cena akcji South Sea Company spadła do 175 funtów.

Wielu inwestorów i spekulantów, wszelkiej maści, straciło znaczną część swojego kapitału. Prawdopodobnie najsłynniejszym poszkodowanym był Isaac Newton, który stracił na tej bańce około 20.000 funtów. Brytyjski rząd poczuł się zmuszony do rozpoczęcia działań w celu złagodzenia skutków recesji. Obligacje, które stały się do tego niezbędne, zostały ostatecznie spłacone dopiero w 2015 roku.

3. Mississippi Bubble

Po drugiej stronie oceanu miała miejsce kolejna bańka w tym samym roku. Po tym, jak państwo francuskie pod rządami króla Ludwika XIV zgromadziło ogromną górę długów, szkocki ekonomista John Law opracował plan pozbycia się tego długu przez Francję. Założył Compagnie d’Occident (Mississippi Company), której Francja przyznała wyłączne prawa handlowe z francuską kolonią w Luizjanie. W zamian za dług publiczny spółka mogła emitować akcje.

Jednak jak się okazało, francuska kolonia oferowała znacznie mniej lukratywnych możliwości handlowych niż początkowo oczekiwano. Po gwałtownym wzroście kursu akcji z 500 liwr do 10.000 liwr, inwestorzy zauważyli, że mają zbyt rozpalone głowy. We wrześniu 1721 r. kurs akcji ponownie wynosił 500 liwr za akcję i Pan Law musiał prędko opuścić Francję.

4. Panika roku 1819

W wyniku wojen napoleońskich ceny towarów rolnych w Europie gwałtownie wzrosły. W tym samym czasie osadnicy w Ameryce mieli do zaoferowania coraz więcej ziemi uprawnej ze względu na stałą ekspansję na zachód. W nadziei na wysokie zyski, ceny ziemi gwałtownie wzrosły. Aby zachęcić większą liczbę osadników do zakupu ziemi, rząd USA zezwolił na zapłacenie z góry tylko jednej czwartej ceny. Reszta została sfinansowana z pożyczek.

Jak się później okazało, był to fatalny błąd. Po zakończeniu wojen w Europie wielu żołnierzy wróciło do swoich gospodarstw rolnych, co spowodowało ponowny gwałtowny spadek cen produktów rolnych. W rezultacie spadły jednak również nadzieje na rentowność nowych gospodarstw w USA. W związku z tym Second Bank of the United States zaostrzył własne zasady udzielania pożyczek i emitował banknoty tylko w zamian za złoto i srebro. Kiedy jednak okazało się, że bank nie jest w stanie zabezpieczyć własnych banknotów wystarczającymi rezerwami złota, cały kraj pogrążył się w poważnej recesji.

5. Czarny czwartek

Po zakończeniu I wojny światowej, gospodarka amerykańska zaczęła się ponownie rozwijać. Ceny na giełdach gwałtownie rosły, co z kolei powodowało, że na rynek wchodziło coraz więcej inwestorów. Wiara w „wieczny dobrobyt” szybko się utwierdziła. Kierując się coraz wyższymi cenami, inwestorzy zaciągnęli długi, aby móc zainwestować jeszcze więcej pieniędzy w akcje. Nikt nie brał ostrzeżeń na poważnie.

Po okresie stagnacji cen, od połowy października coraz większa liczba inwestorów zdawała sobie sprawę, że z powodu braku zysków nie będą w stanie spłacać swoich kredytów. Z czasem zabkrało również napływu świeżego kapitału.

O godz. 11.00 24 października 1929 r. coś drgnęło. Prawdopodobnym zapalnikiem wyprzedaży było bankructwo londyńskiego spekulanta Clarence Hatry na Wall Street. Parę chwil później na nowojorskiej giełdzie wybuchła prawdziwa panika. Inwestorzy sprzedawali akcje po każdej możliwej cenie. To zachowanie było ostatecznie przyczyną wielkiego światowego kryzysu gospodarczego. Dow Jones stracił prawie 90% swojej wartości w ciągu trzech lat.

6. Bańka DotCom

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych na giełdzie pojawił się hype na New Economy (Nowa Gospodarka). W tym czasie Internet był dla wielu wciąż czymś nowym. Pojawiało się coraz więcej nowych firm internetowych, a liczni inwestorzy i spekulanci dostrzegali szansę na udział w technologicznej rewolucji. W związku z tym ceny akcji nowych spółek również rosły. Cena indeksu technologiczne Nasdaq zwielokrotniła się w ciągu kilku lat i ostatecznie osiągnęła ponad 5.000 punktów w marcu 2000 roku.

Jak się z czasem okazało, wiele przedsiębiorstw w żadnym wypadku nie było w stanie wygenerować sprzedaży w oczekiwanej wysokości. Od marca ceny akcji zaczęły po raz pierwszy spadać. Kolejne odpływy kapitału ponownie wywołały panikę drobnych inwestorów. Wówczas nastąpił gigantyczny spadek cen akcji, powstała lawina strachu.

W kolejnych latach Internet rzeczywiście okazał się tak rewolucyjny i dochodowy, jak początkowo oczekiwali inwestorzy. 15 lat później Nasdaq w końcu wyrównał swój stary rekord. Indeks aktualnie notuje historyczny szczyt na ponad 12.200 pkt.

7. Bańka mieszkaniowa Stanów Zjednoczonych

Od późnych latach 90′ rynek nieruchomości w Stanach Zjednoczonych przeżywa boom. Do 2005 r. wskaźnik własności mieszkań w kraju wzrósł do 68,9%. W wyniku bańki dotcomowej Rezerwa Federalna USA (Fed) gwałtownie obniżyła stopy procentowe. Po tym, jak wielu inwestorów już wcześniej sparzyło sobie palce na akcjach spółek internetowych, papiery wartościowe zabezpieczone hipoteką szybko zyskały na popularności. Jednocześnie jednak kredyty były udzielane kredytobiorcom o coraz niższych ratingach kredytowych.

Po tym jak coraz więcej kredytobiorców miało trudności ze spłatą kredytów na nieruchomości, w 2007 r. pękła bańka kredytowa na rynku nieruchomości. W przypadku wielu instytucji finansowych nagle okazało się, że ich papiery wartościowe zabezpieczone hipoteką nie są bynajmniej tak bezpieczne, jak sugerowałyby to ratingi agencji ratingowych. Przerodziło się to następnie w kryzys finansowy, w wyniku którego upadły niektóre z największych światowych banków inwestycyjnych.

8. Bańka na rynku kryptowalut

Amerykański ekonomista Peter Shiff, który przewidział kryzys finansowy w 2007 r., wypowiedział się pod koniec października br. negatywnie o Bitcoinie:

„bańka #Bitcoin jest największą jaką widziałem.”

Przypomnijmy, że wykres BTCUSD (Bitcoin notowany w USD) osiągnał swój szczyt w grudniu 2017 r. przy cenie 19.455 USD. Następnie coś pękło i kurs kryptowaluty mocno zanurkował. Wówczas mówiono, że pękła bańka:

Po wyprzedaży, która osiągnęła swój dołek dokładnie rok później, w grudniu 2018 r., kurs zaczął ponownie rosnąć. Kurs spadł od szczytu w 2017 r. do dołka w 2018 r. o 84%.

Jeżeli zaktualizujemy wykres o bieżące dane, to zobaczymy, że kurs BTCUSD ma się ponownie wyśmienicie i w ostatnim tygodniu notowany był na nowym historycznie szczycie.

Podsumowanie

Jak widzimy na powyższych przykładach, każda bańka ma swój tragiczny finał. Wraz z jej pęknieciem ogrom inwestorów postępuje jednakowo – wyprzedaje czym prędzej akcje, byle się ich pozbyć. Tracą na tym inwestorzy oraz gospodarka, która popada w recesję. Pamiętajmy jednak, że rynek po bańce potrafi się zregenerować; w przypadku bańki Dotcom wycena indeksu NASDAQ powróciła do szczytu z 2000 r. po piętnastu latach. W przypadku bańki na Bitcoinie, powrót do szczytowej ceny zajęło raptem trzy lata.

Zobacz podobne analizy:



1 Odpowiedź

  1. Michał Michał pisze:

    No i również za około dwa tygodnie przekonamy się, czy nazwa „bańka” jest adekwatna również do CD Projekt, bo tak tę spółkę nazywa duża część inwestorów już od kilku ładnych lat!

Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK