Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.
Kwiecień 2021
  • P
  • W
  • Ś
  • C
  • P
  • S
  • N
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

IRR Quarterly cz. 4: Inwestorzy preferowali obligacje korporacyjne

Największe zyski w czwartym kwartale inwestorzy uzyskali w segmencie długu korporacyjnego wysokiego oprocentowania. Niższe stopy zwrotu wygenerowały obligacje korporacyjne wysokiej jakości, słabiej zachowywały się obligacje skarbowe, w szczególności ceny amerykańskich 10-letnich papierów poszły istotnie w dół. Uwagę zwracała dywergencja w zachowaniu się rentowności obligacji skarbowych pomiędzy dwoma czołowymi regionami gospodarczymi. Dług rządów wielu państw europejskich zyskiwał, podczas gdy amerykański długiego końca silnie tracił – w efekcie krzywa dochodowości w USA znacząco się wystromiła do poziomu niewidzianego od października 2017 roku. Prezes NBP zapowiedział, że być może w pierwszym kwartale 2021 roku RPP zdecyduje się na obniżkę stopy referencyjnej. Ten scenariusz uwzględniają niektóre ośrodki analityczne, choć mało kto spodziewa się, że ewentualne cięcie byłoby na tyle głębokie, że sprowadziło stopy poniżej zera – takie wnioski płyną z raportu IRR Quarterly. 

W czwartym kwartale 2020 roku górą były obligacje korporacyjne – S&P International Corporate Bond Index zyskał blisko 8 proc. Indeks obligacji skarbowych S&P International Sovereign ex-U.S. Bond Index zapewnił skromniejszą niespełna 5 proc. stopę zwrotu. Polski TBSP.Index zakończył ostatni kwartał minimalną zwyżką w walucie lokalnej, lecz za sprawą różnic kursowych wygenerował 4 proc. zysku. Po raz pierwszy w historii rentowność polskiego długu skarbowego (w PLN) krótkiego końca (dwuletnie obligacje) była ujemna – zjawisko było krótkotrwałe, lecz wielu obserwatorów rynku było zaskoczonych obrotem sprawy.

Najgorzej wiodło się inwestorom na rynku amerykańskim – S&P U.S. Treasury Bond Index spadł 0,7 proc., a w efekcie czwarty kwartał były jedynym okresem w roku, gdy tamtejszy dług skarbowy przyniósł straty.

Oczekiwania co do ożywienia gospodarczego, poparte informacjami o wynalezieniu szczepionek przeciw koronawirusowi oraz niezmiennie ultra łagodną polityką banków centralnych w zakresie stóp procentowych doprowadziły do tego, że inwestorzy w segmencie obligacji korporacyjnych preferowali dług wysokiego oprocentowania kosztem długu wysokiej jakości ratingowej.

Dług amerykański wysokiego oprocentowania, ilustrowany BofAML US High Yield Total Return Index poszedł w górę o ponad 6 proc. – jeszcze wyższą stopę zwrotu zapewniły obligacje firm z rynków wschodzących, gdyż High Yield US Emerging Markets Liquid Corporate Plus Sub-Index Total Return Index Value zwyżkował o ponad 7 proc. W układzie regionalnym szczególnie wyróżnił się dług LATAM (powyżej 7 proc.), niższe zyski odnotowali inwestorzy z regionu EMEA (ponad 4 proc.), a zwłaszcza Azji (prawie 3 proc.).

Wzrost apetytu na ryzyko przyczynił się do tego, że nieco ponad 1 proc. wzrostem zakończył czwarty kwartał indeksy długu wysokiej jakości – BofAML US Corp AAA Total Return Index Value poszedł w górę o 1,3 proc., a BofAML AAA-A US Emerging Markets Liquid Corporate Plus Sub-Index Total Return Index Value o 1,4 proc.

Bardzo wysokie zyski odnotowali inwestorzy, specjalizujący się w instrumentach hybrydowych – według obliczeń Schroders indeks obligacji zamiennych na akcje zwyżkował o prawie 11 proc. w czwartym kwartale. Zainteresowanie tym segmentem było widoczne również w przypadku rynku pierwotnego. W 2020 roku spółki dokonały IPO obligacji zamiennych o wartości ok. 166 mld USD – była to najwyższa skali emisji od dziesięciu lat.

Najwięcej straciły wśród benchmarkowych obligacji skarbowych amerykańskie dziesięciolatki – ich rentowność w czwartym kwartale poszła w górę o ponad 20 pb i zbliżyła się do poziomu 1 proc. Krzywa dochodowości w USA wystromiła się. Spread pomiędzy krótkim i długim końcem wyniósł 80 pb., co było najwyższą różnicą w rentownościach od października 2017 roku.

To może nie być koniec spadku cen na długim końcu, na co wpływ mają m. in. intensywne wydatki w związku z pogorszeniem aktywności gospodarczej z powodu pandemii koronawirusa, które pogłębiają deficyt budżetowy. Analitycy niemieckiego banku Berenberg oczekują, że do połowy 2021 roku dochodowość 10-letniego długu skarbowego w USA osiągnie 1,5 proc.

Pod koniec grudnia został przyjęty w Stanach Zjednoczonych program wsparcia gospodarki warty 900 mld USD, z czego 1/3 ma zostać przeznaczona na zasiłki dla bezrobotnych. W odróżnieniu od dużych gospodarek europejskich (Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Hiszpania) amerykańska stymulacja w przeważającej mierze opiera się na bezpośrednich impulsach fiskalnych, które wiążą się z natychmiastowym transferem gotówki. W Europie nie mają one tak zasadniczego znaczenia, ponieważ programy stymulacji na Starym Kontynencie koncentrują się przede wszystkim na odroczeniu zapłaty danin na rzecz państwa (deferrals), a także na gwarancjach lub podobnych formach pomocy.

W czwartym kwartale pojawiły się również różnice pomiędzy oboma regionami gospodarczymi pod względem wskaźników makro. Amerykańskie odczyty rozczarowywały (np. słabe rezultaty grudniowych Philly Fed Index czy sprzedaży detalicznej z wyłączeniem samochodów). Europejskie z kolei okazały się miłą niespodzianką.

Wstępny odczyt PMI przemysłowego za grudzień dla strefy euro wyniósł 55,5 pkt. z 53,8 pkt. miesiąc wcześniej, choć konsensus zakładał spadek do 53,1 pkt. – był to najwyższy poziom indeksu od niemal 3 lat. PMI dla przemysłu niemieckiego wyniósł prawie 59 pkt., co było jednym z wyższych odczytów w historii obliczania tego wskaźnika.

Jeszcze większym pozytywnym zaskoczeniem dla inwestorów były odczyty PMI dla sektora usług. W strefie euro grudniowy PMI usługowy wyniósł 47,3 pkt., podczas gdy w listopadzie zamknął się wartością 41,7 pkt., a konsensus przewidywał osiągnięcie 41,5 pkt.

Czynnikiem wspierającym dla rynek europejskiego długu skarbowego było także przyjęcie w grudniu budżetu wieloletniego oraz Funduszu Odbudowy. Ponadto Komisja Europejska uzgodniła z rządem brytyjskim umowę brexitową, co spowodowało, że znikła niepewność, związana z możliwymi napięciami w wymianie handlowej, gdyby porozumienie nie było aksamitne.

W takim otoczeniu rentowność benchmarkowych niemieckich Bundów długiego końca krzywej spadła w czwartym kwartale o 5 pb. Jeszcze lepiej zachowywał się dług skarbowy Włoch i Hiszpanii – dochodowość tamtejszych obligacji w czwartym kwartale zniżkowała odpowiednio o 32 i 20 pb.

BANKI CENTRALNE UTRZYMUJĄ GOŁĘBIE NASTAWIENIE

Banki centralne kontynuowały łagodną politykę pieniężną. Obrazował to m. in. wskaźnik GMPR (Global Monetary Policy Rate) będący miarą średniej stóp procentowych dla 97 banków centralnych na całym świecie. GMPR spadł w 2020 roku o 84 pb do 4,85 proc. z 5,69 proc. rok wcześniej.

Fed podtrzymał swoje wcześniejsze deklaracje, że główna stopa procentowa zostanie utrzymana na poziomie 0-0,25 proc. przez najbliższe lata. FOMC zauważył, że pozostanie ona w tych widełkach do chwili, gdy warunki na rynku pracy osiągną założenia dotyczące pełnego zatrudnienia, a inflacja wzrośnie do 2 proc. Według Fedu inflacja mierzona deflatorem konsumpcji gospodarstw domowych przekroczy 2 proc. granicę dopiero w 2023 roku. Z wykresu dot-plot wynika, że dotychczasowy poziom stóp nie zmieni się do końca 2023 roku.

FOMC zapowiedział również kontynuację programu skupu aktywów, zaznaczając, że będzie nabywał obligacje skarbowe w skali co najmniej 80 mld USD miesięcznie i dług agencji zabezpieczony hipotecznie (AMBS) w wysokości co najmniej 40 mld USD miesięcznie.

Na polskim rynku bez wątpienia wydarzeniem kwartału był wywiad prezesa Glapińskiego udzielony Obserwatorowi Finansowemu. Szef NBP powiedział, że choć obecny poziom stóp procentowych jest właściwy i najlepiej odpowiada obecne sytuacji, to możliwe jest jednak dalsze obniżenie stóp procentowych w pierwszym kwartale 2021 roku.

Deklaracja prezesa była zaskoczeniem dla wielu uczestników rynku, z których większość zakładała, że obecny poziom stopy referencyjnej utrzyma się jeszcze przez długi czas. Jednocześnie spotkała się z dość powszechną krytyką analityków rynku i przedstawicieli świata nauki, którzy uważają, że dalsze obniżki stóp procentowych w Polsce nie mają w aktualnych warunkach uzasadnienia. Konsensus rynkowy nie wyklucza, że RPP zdecyduje się na minimalną obniżkę stopy referencyjnej w pierwszej połowie 2021 roku, lecz odrzuca większe niż 10 pb cięcie. Tego typu oczekiwania mają m. in. analitycy Morgan Stanley, którzy ostatnio uznali w scenariuszu bazowym, że RPP na marcowym posiedzeniu dokona obniżki stopy referencyjnej do zera.


W obligacje możesz zainwestować przykładowo przez LYNX

LYNX
LYNX

Zobacz podobne analizy:



Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK