W czwartek 24 lutego, nad ranem nastąpiła inwazja Rosji na Ukrainę. Atak był niespodziewany, choć ostro spekulowano o nim już od dłuższego czasu. Walki w Kijowie trwają, a przywódcy NATO i USA zapowiedzieli sankcje gospodarcze i ekonomiczne. Stosunkowo długo trwały jednak rozmowy o wyłączeniu niektórych rosyjskich banków z systemu SWIFT. W piątek, na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli decyzję tę zablokowały Niemcy, Włochy, Węgry i Cypr. Natomiast ostatecznie, wszystkie kraje zgodnie potwierdziły poparcie dla operacji. Berlin zgodził się na to rozwiązanie w sobotę.
Masowa wyprzedaż akcji na światowych rynkach. W piątek odbicie
Choć o potencjalnej agresji Rosji na Ukrainę mówiono już od dłuższego czasu, atak na Kijów 24 lutego był dla niemal całego świata spełnieniem najczarniejszego scenariusza, którego nikt się nie spodziewał. O potencjalnej inwazji mówiło w zeszłym tygodniu otoczenie Joe Bidena, Kreml natomiast do końca takim planom zaprzeczał. Do góry poszło złoto, natomiast na rosyjskiej giełdzie już od dłuższego czasu źle się działo. Ostatnie dni ostatecznie pogrążyły rosyjskie indeksy, choć w piątak nastąpiło bardzo mocne odbicie.
W czwartek również światowe rynki zareagowały paniką. Indeks Euro Stoxx 50 spadł o 3,63 procent, niemiecki Dax o 3,96 procent, francuski CAC40 o 3,83 procent, a brytyjski FTSE o 3,82 procent. W piątek nastąpiło odbicie: Euro Stoxx 50 zanotował wzrost o 3,69 proc, DAX o 3,67 procent, CAC 40 wzrósł o 3,55 procent, a FTSE zwyżkował o 3,91 procent.
Co ciekawe, Wall Street nie zanotowało rekordowych spadków. Czwartkowa sesja zaczęła się od zniżek głównych indeksów o około 2,5 procent. Pod koniec dnia jednak indeks S&P500 spadł jedynie o 1,1 procent, a Nasdaq o 0,25 procent. W piątek nastąpiło odbicie – S&P500 urósł o 2, 24, a Nasdaq o 1,64 procent. Dow Jones zwyżkował natomiast aż o 2,51 procent.
W czwartek masowe spadki widoczne były także na polskim parkiecie. Indeks WIG20 spadł o 10,87 procent, a subindeks WIG Banki aż o 15,24 procent. Obydwa indeksy odreagowały w piątek, odbijając o 5,56 procent i 10,67 procent. Warto zaznaczyć, że WIG20 napędzały przede wszystkim akcje banków Pekao i PKO BP. Eksperci przypominają, że spadki na GPW należały do najwyższych w Europie, nie licząc rynków rosyjskich i ukraińskich.
Rosyjskie banki odcięte od systemu SWIFT
Na piątkowe odbicie wpływ miały niewątpliwie rozmowy pomiędzy członkami NATO, podczas których dyskutowano dalsze sankcje, jakie miałyby zostać nałożone na Rosję. O ile z początku większość krajów otwarcie potępiło agresję Rosji na Ukrainę i zapowiedziało ekonomiczne sankcje, które zostały ustanowione natychmiastowo, o tyle podczas piątkowych rozmów decyzja o odcięciu rosyjskich banków od systemu SWIFT została zablokowana przez Niemcy i Włochy, przeciwko były także Węgry i Cypr. Warto tutaj zaznaczyć, że w takim przypadku wymagana jest jednomyślność wszystkich państw członkowskich.
SWIFT to międzynarodowy system komunikacji banków, z którego korzysta większość rosyjskich oligarchów. Centrala SWIFT mieści się w Brukseli. Niechętnie do pomysłu całkowitej blokady odnosiły się Włochy i Niemcy, które wskazywały na wysokie koszty takiego rozwiązania. Właśnie ta niespójność w deklaracjach poparcia od członków NATO była jednym z powodów piątkowego odbicia, choć większość analityków jest zgodna co do tego, że jest ono raczej związane z naturalnym odreagowaniem giełdy po niepokoju, jaki spadł w czwartek na światowe rynki.
W niedzielę jednak świat obiegła informacja, że wszystkie kraje zgodziły się na odcięcie Rosji od systemu SWIFT – i to nie, jak oczekiwano jeszcze sobotę, w wersji okrojonej (co spowodowało poparcie m.in. Niemiec). Na ten moment wydaje się, że blokada będzie kompletna.
Jak zapowiedziała w sobotę Ursula Von der Leyen, „odcięcie banków uniemożliwi im przeprowadzanie większości transakcji finansowych na całym świecie i skutecznie zablokuje rosyjski eksport i import”.
https://twitter.com/vonderleyen/status/1497694812018991112?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1497695982020145156%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es2_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FfO1YSYmfu%2F
Rubel notuje rekordowe spadki
O krachu na rosyjskiej i ukraińskiej giełdzie nie trzeba w zasadzie dużo mówić. Rubel jest obecnie na rekordowym minimum, a indeksy spadły w czwartek na łeb na szyję. Sberbank stracił 46 procent w ujęciu dobowym, a największy bank rosyjski VTB Bank, spadł o 42 procent w odniesieniu do kursu otwarcia i łącznie o ponad 47 procent w ujęciu rocznym.
Najmocniej jednak ucierpiał kurs rubla, który obecnie wynosi 0,012 dolara i 0,049 złotego. Bank centralny Rosji rozpoczął interwencyjny skup rubla, jednak w odniesieniu do międzynarodowych sankcji, rezerwy walutowe szybko topnieją.
W czwartek dolarowy indeks RTS tracił w najważniejszym momencie nawet 49 procent, a MOEX, który jest wyliczany w rublach, 45 procent. Później nastąpiło niewielkie odbicie, do 38 i 32 procent.
Bardzo mocno w górę poszła natomiast cena ropy, której baryłka kosztuje obecnie około 96 dolary.
Podsumowanie
Wojna to gigantyczne koszty w każdym obszarze, zarówno społecznym, jak i ekonomicznym. Po agresywnej inwazji Rosji na Ukrainę wiele krajów jednoznacznie potępiło ataki, zapowiadając sankcje. Jednak na jednomyślność w kwestii odłączenia rosyjskich banków od systemu SWIFT trzeba było trochę poczekać. Wielu ekonomistów boi się o koszty, jakie generować mogą sankcje ekonomiczne nałożone na Rosję. Jednak pojawia się bardzo wiele głosów na temat tego, że wyższe koszty gazu czy wahań na światowych rynkach to bardzo niska cena za pokój i wolność Ukrainy i Europy.




Jak donoszą media, dzisiaj rano moskiewska giełda nie wystartowała. Do końca tygodnia zawieszone są sesje poranne i wieczorne. Rosyjski bank centralny poinformował, że handel na giełdach walutowych i pieniężnych rozpocznie się dopiero jutro od 10.00 i potrwa do 19. Można wnioskować, że bank centralny obawia się masowego wyprzedawania akcji.