Uwagę części inwestorów operujących na NewConnect, przyciągają spółki dynamicznie rozwijające się oraz te z ciekawymi pomysłami biznesowymi. Od lat na rynku alternatywnym notowane są akcje MedApp – spółki, która upatruje swoich przewag konkurencyjnych w sprzedaży usług informatycznych, znajdujących zastosowanie w sektorze ochrony zdrowia. Firma od 2019 roku corocznie podwaja sprzedaż. W tym roku, z informacji, do których dotarł gpwatak.pl, celuje w 20 mln zł przychodów netto ze sprzedaży. W planach ma przede wszystkim pozyskanie kapitału na dalszy rozwój. Spółka zawiesiła postępowanie prospektowe w KNF i za pośrednictwem Haitong Banku próbuje pozyskać inwestora.
Model biznesowy MedApp (ticker: MDA) opiera się na sprzedaży usług informatycznych i urządzeń, przeznaczonych dla placówek służby zdrowia. Jest przedstawicielem sektora określanego w środowisku rynku kapitałowego jako medtech. Spółka posiada dwa produkty – CarnaLife Holo (CLH) i CarnaLife System (CLS). Kolejność użyta w tej analizie nie jest przypadkowa, gdyż ten pierwszy generuje przeważającą większość przychodów ze sprzedaży netto. W 2021 roku CLH zapewnił 10,8 mln zł przychodów i miał – podobnie jak rok wcześniej – ok. 90% w całości sprzedaży.
MedApp cechuje umiarkowany wskaźnik churn – jest to miara rezygnacji klientów z usług. Wyniósł on w 2021 roku ok. 12%. Na jego wielkość pewien wpływ ma rotacja lekarzy pomiędzy placówkami zdrowia. Wystarczy, że medyk zadowolony z produktu spółki zrezygnuje ze współpracy z dotychczasową instytucją i przejdzie do nowej, konkurencyjnej. To powinno to być zaliczane jako migracja.
CLH jest certyfikowaną innowacyjną technologią wspierającą planowanie i przeprowadzanie zabiegów medycznych przede wszystkim w dziedzinie kardiologii, urologii, ortopedii, onkologii, chirurgii naczyniowej i laryngologii. Technologia działa w ten sposób, że za pomocą gogli HoloLens 2 firmy Microsoft lekarz widzi w przestrzeni rzeczywistej trójwymiarowy hologram, który odzwierciedla obrazowany obszar anatomiczny. System umożliwia mu swobodną interakcje z wyświetlanym hologramem. Według szacunków spółki CLH produkt przyczynia się do skrócenia czasu przeprowadzania zabiegu o prawie 40%. Na dzień 13 maja 2022 roku przy użyciu CLH zostało przeprowadzonych 265 zabiegów w ok. 40 ośrodkach medycznych w Polsce i za granicą (m. in. Austria, Niemcy, Francja).
CLS z kolei jest rodzajem platformy informatycznej, integrującej ponad 20 zdalnych urządzeń pomiarowych. Umożliwia ona lekarzowi ocenę i monitorowanie stanu zdrowia pacjenta oraz przeprowadzanie konsultacji o dowolnej porze z dowolnego miejsca (w trybie 24 godzin na 7 dni). Analiza wyników odbywa się z wykorzystaniem algorytmów sztucznej inteligencji (AI) i analizy big data. Platforma działa w kilkudziesięciu placówkach medycznych (w tym blisko 30 w Polsce – m. in. Medicover).
NOWE POMYSŁY NA ROZWÓJ – KOLEJNE KROKI MILOWE
Spółka pracuje nad rozbudową CLS o nowe funkcjonalności. W styczniu tego roku podpisała umowę z Helimed Diagnostic Imaging umowę na stworzenia systemu informacji radiologicznej (RIS). Wdrożenie ma zostać uruchomione w ciągu 12 miesięcy od zawarcia porozumienia, choć MedApp zakłada, że już w IV kwartale 2022 będzie ono gotowe. Helimed będzie klientem referencyjnym dla nowego rozwiązania, a MedApp po wdrożeniu nie straci majątkowych praw autorskich.
Kolejnym nowy pomysłem rozwojowym jest stworzenie CarnaLife Holo MedNav. Jednak nieznana jest jeszcze data uruchomienia produktu. Celem tego rozwiązanie jest umożliwienie nawigowania lekarzom podczas procesu przeprowadzania biopsji. Można obrazowo określić, że będzie ono „prowadziło” rękę lekarza, która dokona przekłucia narządu precyzyjnie w miejscu zadanym w skierowaniu na przeprowadzenie zabiegu. Podstawowym finansowaniem produktu mają być środki pozyskane z UE. Pokryją one ok. ¾ założonych łącznych kosztów na poziomie 4,9 mln zł.
Poza rozwojem nowych produktów MedApp stawia na poszerzanie kręgu rynków zagranicznych, na których chce być obecny. W marcu zawiązał podmiot zależny – MedApp Germany, który intensywniej ma włączyć się w pozyskiwanie nowych klientów na niemieckim rynku.
Spółka stosuje ciekawy sposób na identyfikację nowych potencjalnych klientów. Wychodzi z założenia, że wysoki odsetek nowych kontraktów można pozyskać od placówek ochrony zdrowia, które doceniają nowoczesne technologie w procesie leczniczym. Obserwuje m. in., gdzie dokładnie są zainstalowane roboty zabiegowe DaVinci amerykańskiej spółki giełdowej – Intuitive Surgical (ticker: ISRG). W Polsce takich robotów jest ponad 20, podczas gdy w Brazylii przeszło 80, ok. 120 w Niemczech, a prawie 4 tys. w USA. Stąd MedApp poza rynkiem niemieckim przymierza się do wejścia na inne najbardziej perspektywiczne lokalizacje geograficzne.
Spółka planuje rozpoczęcie certyfikacji CLH w czerwcu/lipcu tego roku u amerykańskiego nadzorcy – FDA. Spodziewa się, że proces może zakończyć się na przełomie tego i następnego roku. Pomagać jej będzie w tym amerykański Parexel, jedna z większych światowych firm typu CRO, zatrudniająca ok. 18 tys. pracowników.
MedApp buduje też swoją obecność w Brazylii. Zatrudnił tam przedstawiciela handlowego, a także złożył wniosek do brazylijskiej agencji zdrowia (Anvisa) o uzyskanie certyfikatu zgodności dla rozwiązania CLH. 16 maja nadzorca pozytywnie odniósł się do złożonej dokumentacji i zaakceptował wniosek. W dalszych planach firma zamierza podjąć się ekspansji w Meksyku, Kanadzie, Indiach i Australii, nie zapominając o europejskim rynku. W tym celu rozbudowuje sieć dystrybucji zewnętrznej. MedApp zawarł w maju z Promedica Praha umowę, która dotyczy sprzedaży CLH na terenie Czech, Słowacji, Węgier i Finlandii na warunkach ograniczonej wyłączności. Porozumienie zawarto na okres 5,5 roku. Według szacunków zarządu MedApp, gdyby dystrybutorowi udało się zrealizować umówione plany sprzedażowe w tym okresie, to łącznie dodałoby to ok. 40 mln zł do przychodów ze sprzedaży.
MEDAPP NA RYNKU KAPITAŁOWYM
Akcje spółki notowane są na NewConnect i należą do groszowych, gdyż ich cena oscyluje wokół 50 groszy za sztukę. Do obrotu na rynku alternatywnym wprowadzonych jest obecnie 41 mln akcji (serie A-C). Poza nim pozostaje większość – 209,1 mln akcji (serie D-G), choć w kwietniu firma złożyła wniosek o ich dopuszczenie. To może wiązać się z ryzykiem pojawienia się ponadprzeciętnej podaży na rynku, czego zdaje się obawiać część inwestorów. A ostatnie miesiące nie rozpieszczały posiadaczy akcji MedApp. Podobnie zresztą jak innych przedstawicieli segmentu medtech. W mojej ocenie najbardziej porównywalne ze spółką jest notowany na rynku regulowanym Medicalghoritmics (ticker: MDG). Natomiast na rynku alternatywnym Telemedycyna Polska (ticker: TMP). W ciągu ostatniego roku kursy tych podmiotów potraciły ok. 40-70%. Można to połączyć z ogólną słabością rynków akcji, na którą wpływ miała m. in. wojna w Ukrainie, a także zaostrzanie polityki pieniężnej przez banki centralne.
Infografika 1 – Kurs Medapp na tle wybranych firm medtech w interwale dziennym za ostatnie 12 miesięcy

Źródło: TradingView
W odróżnieniu jednak od konkurentów cena akcji MedApp nie zniżkowała we w miarę jednostajnym tempie. Najpierw na przestrzeni połowy grudnia 2021 i połowy stycznia 2022 kurs poszedł w górę z ok. 0,9 zł do ok. 1,3 zł, a następnie doszło do potężnej korekty. W jej wyniku cena spadła do schyłku lutego do ok. 0,4 zł. Było to na tyle intrygujące zachowanie, że nie umknęło uwadze inwestorów, którzy nie pozostawili suchej nitki na forum bankier.pl, spekulując, co stoi za taką zmiennością.
Co więcej, zwrócił na to uwagę także KNF. Efektem przyjrzenia się sprawie było złożenie przez nadzorcę 26 stycznia br. zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Polegało ona na nieuprawnionym wykorzystaniu informacji poufnej opublikowanej przez MedApp w raporcie bieżącym z 11 stycznia. Szczegółów, w tym, kogo dotyczy to zawiadomienie, brak. Niemniej, w okresie pomiędzy oboma zdarzeniami – 12-25 stycznia – uwagę zwracał olbrzymi wolumen wymiany na papierach krakowskiej spółki. Właściciela zmieniło wówczas ponad 17 mln akcji, stanowiących ok. 7% wszystkich wyemitowanych walorów, ale aż 42% całego free floatu rynkowego.
Ambicją spółki jest przeniesienie notowań z NewConnect na rynek regulowany. W tym celu złożyła dawno temu prospekt emisyjny w KNF, lecz w połowie marca wnioskowała o zawieszenie postępowania w sprawie jego zatwierdzenia. Prospektem objęte były sprzedaż publiczna – maksymalnie 15,8 mln akcji serii D i E (stare akcje) i subskrypcja publiczna – maksymalnie 29 mln akcji serii H (nowe akcje). Nie wiadomo, jak dalej się potoczy ta sprawa, tym bardziej, że dwa tygodnie później firma zrobiła kolejną woltę w kwestii poszukiwania kapitału na inwestycje. Związała się z Haitong Bankiem umową, na mocy której lizbońska spółka będzie świadczyć MedApp usługi doradcze (pisząc wprost, chodzi po pozyskanie kapitału).
Z informacji gpwatak.pl wynika, że
Przepraszamy, resztę tego wpisu mogą zobaczyć jedynie osoby z subskrypcją Premium. Zapraszamy do zamówienia dostępu Premium.


Najnowsze komentarze