Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.
Sierpień 2020
  • P
  • W
  • Ś
  • C
  • P
  • S
  • N
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
Dodaj wydarzenie
Dodaj wydarzenie +

Światowe rynki akcji dały wysokie zyski w drugim kwartale – raport IRR Quarterly

Akcje należały do najbardziej zyskownych klas aktywów w drugim kwartale. Po silnych spadkach na przełomie lutego i marca indeksy skorygowały przecenę i w drugim kwartale prawie odrobiły całość strat. Technologiczny Nasdaq ustanowił w czerwcu rekord, a globalny MSCI ACWI zyskał prawie 19 proc. Polskie akcje zachowywały się nieco lepiej, gdyż MSCI Poland wzrósł o ok. 21 proc. – wynika z raportu IRR Quarterly.

Wzrosty na rynkach akcji były powszechne. Po kilkanaście procent zyskały indeksy, opisujące koniunkturę na światowych giełdach – najwięcej poszedł w górę MSCI Emerging Markets (+17 proc.), zaś najmniej MSCI Frontier Markets (+13 proc.).

Wśród najbardziej zyskownych giełd regulowanych na świecie były m. in. Australia (+29 proc.), Nowa Zelandia (+28 proc.), RPA (+26 proc.) i Kazachstan (+25 proc.).

„Są to gospodarki, które w dużej mierze są oparte na eksporcie surowców. W ślad za trendem na rynku surowcowym – DJ Commodity zwyżkował o ok. 20 proc. w drugim kwartale – podążyły giełdy, na których notowane są spółki o wysokiej ekspozycji na towary” – napisano w raporcie.

O wiele gorsze rezultaty odnotowały m. in. giełdy w Hongkongu (+8 proc.), Singapurze (+7 proc.), Peru (+5 proc.) i Egipcie (+5 proc.).

„Każdy z tych rynków ma swoją specyfikę. Relatywna słabość w porównaniu z resztą świata w Hongkongu i Singapurze mogła być związana z obawami inwestorów co do spadku ich znaczenia jako centrów, obsługujących wymianę handlową, gdyż coraz częściej w debacie o świecie po koronawirusie pojawiają się wypowiedzi, że wytwarzanie wielu produktów powinno być przeniesione z Azji i zlokalizowane bliżej Ameryki Północnej czy Europy. Przypadek Peru to z kolei obawy, czy epidemia zostanie tam opanowana – na razie ten południowoamerykański kraj jest na szóstym miejscu na świecie pod względem zakażonych. Wreszcie Egipt, to państwo z dużym udziałem turystyki w kreacji PKB,  a koronawirus spowodował spadek popytu na usługi w tym sektorze” – sądzą twórcy IRR Quarterly.

Dobra koniunktura panowała również na rynkach alternatywnych, skupiających spółki o najmniejszej kapitalizacji. Wśród dziesięciu rynków, ujętych w opracowaniu, najwięcej zwyżkował polski NC Index (+85 proc. w przeliczeniu na dolary). Stopy zwrotu z systemów alternatywnych były dwucyfrowe w drugim kwartale, w większości istotnie przewyższając te, które inwestorzy odnotowali na tradycyjnych giełdach.

Według raportu pierwsze półrocze, w tym drugi kwartał, było szczególnym okresem w historii światowych rynków akcji.

„Pierwsze półrocze na rynkach akcji było przeznaczone dla inwestorów o naprawdę mocnych nerwach. S&P 500 w pierwszym kwartale zaliczył najszybszy spadek o ponad 30 proc. w dziejach rynku kapitałowego, po czym w drugim kwartale w ciągu 50 dni odnotował największy wzrost w historii. Wyglądało to jak skok na bungee, gwałtowny spadek w lutym i marcu, po czym, po naprężeniu liny, nastąpiła silna reakcja w górę po tym, gdy 23 marca na tym indeksie zostało osiągnięte tegoroczne dno. W obliczu pandemii na ratunek gospodarkom pospieszyły banki centralne, w tym amerykański Fed, a rządy zdecydowały o stymulusach fiskalnych na niespotykaną skalę” – napisano w opracowaniu.

Zdaniem szefowej departamentu strategii inwestycyjnej Charles Schwab Liz Ann Sonders tak silna reakcja giełd amerykańskich, a w ślad za nimi pozostałych indeksów na świecie mogła mieć związek z poważnym wzrostem podaży pieniądza w USA.

Według jej obliczeń bilans Fed zwiększył się z nieco ponad 4 bln USD w marcu do ponad 7 bln USD w czerwcu. Istotnie wzrosła podaż pieniądza. Przez większość pierwszego kwartału 13-tygodniowa zmiana agregatu M2 podaży pieniądza oscylowała w okolicach 2 proc. W marcu, na kilka dni przed ustanowieniem przez S&P tegorocznego minimum, zmiana podaży pieniądza poszła w górę i systematycznie rosnąc doszła do ponad 16 proc. na początku czerwca.

„Stara zasada – don’t fight the Fed – najwyraźniej sprawdziła się. Trudno jednak sobie wyobrazić, że w najbliższym czasie ekspansja wielkości pieniądza będzie miała równie znaczną dynamikę, dlatego w bazowym scenariuszu należy raczej zakładać schłodzenie koniunktury na rynku akcji w USA, a w konsekwencji na świecie” – uważają autorzy IRR Quarterly.

Zdaniem analityków funduszu BlackRock wielkość bilansu Fed jeszcze wzrośnie, choć nie tempie, obserwowanym wiosną. Spodziewają się oni, że na koniec 2020 roku przekroczy ona 10 bln USD, co odpowiadałoby w przybliżeniu połowie amerykańskiego PKB.

CORAZ WIĘCEJ INWESTORÓW DETALICZNYCH NA RYNKACH AKCJI

W Stanach Zjednoczonych pojawiły się głosy, że za silnym odbiciem od tegorocznych minimów z marca stali inwestorzy detaliczni, w tym m. in. uczestnicy platformy inwestycyjnej Robinhood, która słynie z tego, że nie pobiera prowizji od zawartych transakcji, a także umożliwia obracanie ułamkowymi częściami akcji lub ETF-ów. Minimalny ułamek to jedna milionowa akcji, a platforma zezwala w tym zakresie na obrót papierami o cenie powyżej 1 USD i kapitalizacji rynkowej co najmniej 25 mln USD.

Dowodem na przyczynienie się inwestorów detalicznych do wiosennej zwyżki miał być fakt, że w pierwszym kwartale do platformy dołączyło rekordowe 3 mln użytkowników, podczas gdy do wiodących brokerów, z których usług chętnie korzystają klienci detaliczni w USA – Charles Schwab, TD Ameritrade i Etrade – ok. 1,5 mln osób.

Analityk Barclays Ryan Preclaw zbadał poziom aktywności uczestników platformy w odniesieniu do spółek z S&P 500 i nie znalazł dowodów, żeby wystąpił jakikolwiek związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zmianą indeksu a stanem posiadania akcji przez użytkowników Robinhooda. Jim Cramer, były zarządzający funduszem hedgingowym, a obecnie prowadzący program Mad Money w CNBC, wygłosił hipotezę, że uczestnicy platformy Robinhood przyczyniają się do zmienności podczas notowań przed regularnymi godzinami handlu (pre-market), podnosząc kursy, które następnie spadają podczas sesji.

„Naszym zdaniem dyskusja, kto jest odpowiedzialny za tak silne odbicie rynków w USA od marca niewiele wnosi. Prawdą jest, że eksplozja przemysłu fintechowego ostatnich lat doprowadziła do wzrostu dostępności do rynku dla wielu inwestorów, m. in. za sprawą niskiego kosztu zawierania transakcji. W Polsce to najlepiej widać na przykładzie internetowych kantorów wymiany walut, a także firm foreksowych czy inwestycyjnych. Gdyby iść jednak tym tropem, to naszym zdaniem na rynku akcji pojawiła się nowa grupa inwestorów, którzy dobrze czują się z ponadprzeciętnym ryzykiem. Chodzi mianowicie o dotychczasowych klientów firm bukmacherskich, którzy z powodu lockdownów i braku zawodów sportowych uznali giełdy jako miejsce, gdzie mogą zarobić” – sądzą autorzy IRR Quarterly.  

NISKIE STOPY PROCENTOWE KORZYSTNE DLA AKCJI

Światowe rynki akcji działały w drugim kwartale 2020 roku w otoczeniu kontynuacji łagodzenia polityki monetarnej przez banki centralne. Według wyliczeń wortalu centralbanknews.info w tym czasie 82 banki zdecydowały się na obniżki stóp procentowych. Skala łagodzenia nieco obniżyła się w porównaniu z pierwszym kwartałem, kiedy 94 banki centralne zredukowały poziom stóp (w samym marcu takie działania podjęło 66 banków).

Kryzys gospodarczy z powodu koronawirusa doprowadził do pogorszenia wyników finansowych wielu spółek na całym świecie, lecz  w ocenie analityków brytyjskiego Barclays łagodzenie polityki pieniężnej może okazać się czynnikiem wspierającym rynki akcji.

Według ich szacunków dla rynku amerykańskiego skumulowany zysk na jedną akcję firm z indeksu S&P 500 wyniesie 119 USD (spadek o 25 proc. wobec 2019 roku), co przełożyłoby się na wskaźnik P/E w wysokości ok. 26 punktów, który znacząco przekraczałby średnią historyczną (ok. 16 pkt.).

Eksperci banku spodziewają się, że Fed nie zmieni stóp procentowych do końca 2022 roku, a EBC o wiele dłużej. W ich ocenie jedyną drogą do hossy na rynku długu, zwłaszcza na krótkim końcu krzywej, są dalsze obniżki stóp. Gdyby do tego nie doszło, to wielu inwestorów mogłoby uznać akcje dywidendowe jako bardziej interesującą klasę aktywów niż obligacje skarbowe, gdyż w środowisku ujemnych rentowności w Europie Zachodniej i niskich rentowności na innych rynkach bazowych trudno osiągać na nich wysoki dochód. Mimo wysokich wskaźnikowo wycen akcji przeważyłoby podejście „nie ma innej alternatywy” (TINA – there is no alternative), co wspierałoby te instrumenty w drugim półroczu 2020.

Zobacz podobne analizy:



1 Odpowiedź

  1. Błażej Błażej pisze:

    Jutro i pojutrze pojawią się raporty IRR Quarterly dotyczące m.in. polskiego rynku akcji, a także rynku długu czy rynku walut.
    Zapraszamy tak jak zawsze do komentowania.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK