Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.
Styczeń 2023
  • P
  • W
  • Ś
  • C
  • P
  • S
  • N
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Dwie główne zasady inwestowania na giełdzie: błędy w myśleniu inwestorów

Temat już zapoczątkowałem dwa dni temu na Shoutboxie po tym, jak jeden z czytelników zrealizował zysk nie po tej cenie, co maksymalnie mógł na danej sesji. Postanowiłem zrobić z tego osobny wpis, gdyż podczas prowadzenia już od 4 lat portalu GPW ATAK mogliśmy doświadczyć największe błędy w myśleniu większości inwestorów. Jeżeli nie ułożysz sobie myśli w sposób właściwy, to nigdy nie będziesz dobrym inwestorem.

 

Główne zasady inwestowania na giełdzie

 

 

1. zasada inwestowania: nie ma idealnych miejsc, są „idealne” miejsca

Analiza techniczna – szczególnie analiza wolumenowa, którą my w głównej mierze stosujemy – opiera się na wyszukiwaniu miejsc, gdzie większy kapitał wchodzi w akcje danej spółki. Jest to śledzenie przede wszystkim inwestorów instytucjonalnych, którzy mają największy wpływ na kształtowanie się cen akcji. To od nich przede wszystkim jest zależne, czy kurs danej spółki rośnie, czy spada. Wyszukujemy momenty, gdzie popyt przeważa podaż. W takich przypadkach dochodzi naturalnie do wzrostu cen. Sytuacja jednak zmienia się podczas każdej sesji, stąd ważne jest baczne analizowanie wykresów.

Powiedzieliśmy sobie, że analiza techniczna to śledzenie większego kapitału. Jeżeli coś śledzimy, to rzecz jasna wchodzimy dopiero po ukazaniu się takiego sygnału. Nie ma więc możliwości wejścia w idealnych miejscach, czyli po jak najmniejszej cenie w danym obszarze czasowym. Tzw. wyprzedzanie „większego kapitału” ma sens jedynie w krótkoterminowych inwestycjach. Wtedy stricte może wyznaczyć między innymi sztywne limity Take Profit. Gdyż analizując wykres możemy się spodziewać, że w danych miejscach dojdzie do podobnej reakcji, jaka nastąpiła w przeszłości.

Nie ma więc idealnych miejsc, są jedynie „idealne” miejsca. Analitycy techniczni wchodzą jedynie właśnie w „idealnych” miejscach, czyli blisko wsparć i z większym prawdopodobieństwem kontynuacji wzrostów. Poparte analizą wolumenową. Te „idealne” poziomy też mogą się później okazać, że nie były tymi idealnymi. Tutaj się kłania czysty rachunek prawdopodobieństwa.

My w większości przypadków jednak – tutaj żadna pycha – wchodzimy w rozsądnych, dobrych miejscach. Co uważamy, że wielokrotnie udowadnialiśmy. Miejsc idealnych do sprzedaży również nie ma. Nawet my rzadko kupujemy i sprzedajemy po maksymalnych możliwych cenach, bo stosując AT (Analiza Techniczna) nie ma możliwości kupna i sprzedaży po idealnych cenach. AT to śledzenie większego kapitału. Siłą rzeczy wyjdziemy i wejdziemy dopiero po wejściu/wyjściu tego większego kapitału – w bardzo dobrych miejscach, ale nie w możliwie najlepszych.

To się również tyczy analizy fundamentalnej. Czysta analiza fundamentalna to inwestycje przede wszystkim długoterminowe, gdzie dla analityków fundamentalnych możliwie najlepsze ceny są sprawą drugorzędną. Cena rzecz jasna i tutaj jest najważniejsza, jednak jest wyliczana przez subiektywne wyliczenie wartości danego przedsiębiorstwa. Dzienne, nawet tygodniowe wahania cen akcji nie stanowi tutaj większego kryterium. Analiza fundamentalna opiera się na założeniu, że ceny akcji są ściśle powiązane z wartością wewnętrzną spółki. Jest to inwestowanie zgodnie z zasadą, że wraz z upływem czasu ceny akcji rosną tak, by zminimalizować potencjalną różnicę między ich bieżącą wartością rynkową, a prognozowaną wartością wewnętrzną.

 

2. zasada inwestowania: zyski i straty żyją w symbiozie na giełdzie

Trzeba sobie to dokładnie uzmysłowić: straty to też normalna rzecz w inwestowaniu. Łatwo się o tym pisze, ale taka jest po prostu prawda. Nie można jednak popadać w skrajność i trzymać strat w nieskończoność. Dlatego z tym wiele inwestorów ma problem. Z obserwacji mogę stwierdzić, że wielu inwestorów ucina szybko straty. Jest to właściwa metoda i nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby nie reakcja tychże inwestorów na ucinanie strat: złość. Emocje biorą górę, bo my, perfekcyjni inwestorzy, zaliczyliśmy stratę. Takie emocje również by w teorii nie były szkodliwe, gdyby nie fakt, że nasz mózg „zapisze” ową sytuację jako negatywną. Podświadomie będziemy się bronić w przyszłych sytuacjach przed realizowaniem strat. Takie zachowanie jest jednak zabójcze na giełdzie, gdyż sprowadza się w ostateczności do tego, że takie osoby będą trzymać straty latami.

Straty trzeba szybko ucinać. Ale mądrze ucinać. Zgodnie z naszą strategią. Jeżeli nasz plan inwestycyjny nie zrealizował się (przykładowo inwestując pod dane wsparcie, na które kurs w przeszłości wielokrotnie reagował i kurs w ostateczności zakończył sesję pod tymi obszarami), to należy wyjść z takiej inwestycji.

Inwestujemy zawsze zgodnie z zasadą rachunku prawdopodobieństwa. Mimo, że jest statystycznie udokumentowane, że jest przykładowo większe prawdopodobieństwo dalszego wzrostu kursu w trendzie wzrostowym, to pozostaje zawsze otwarta możliwość potencjalnych spadków i zakończenia aktualnego trendu. Przekładając to na analizę fundamentalną: spółka generująca dodatnie zyski operacyjne również może zaksięgować stratę w danym kwartale. Mimo, że opcja strat była statystycznie mniej prawdopodobna.

Napisałem to dość prosto, gdyż jak to Einstein mawiał „Istotą matematyki nie jest czynienie prostych rzeczy bardziej skomplikowanymi, lecz przeciwnie – uczynienie spraw trudnych prostymi”.

Zobacz podobne analizy:



8 komentarzy

  1. jan_walezy pisze:

    normalnie ameryke odkryliscie, i jeszcze z tym na stooq polecieliscie…

  2. Batman Batman pisze:

    Warto jest zwracać uwagę na elementarne zasady inwestowania bo mimo tego że większość z nas je zna, rozumie to po prostu o nich zapomina lub co gorsze nie stosuje. Niektórzy też jak ja swego czasu szukają ,,świętego graala” który nie istnieje i co może powodować frustrację. Najważniejsze moim zdaniem to zajmować pozycje na rynku w miejscach gdzie rachunek prawdopodobieństwa jest po naszej stronie wtedy czas, dyscyplina i statystyka powinna być po naszej stronie co w dłuższej perspektywie powinno przełożyć się na zysk. Dodatkowo jak pisał Michał – NIE DA SIĘ mieć wszystkich transakcji zyskownych dlatego tak ważna jest dywersyfikacja i pogodzenie się z tym że rynek mimo najlepszej analizy czy technicznej , fundamentalnej zawsze może nas zaskoczyć i trzeba to przyjąć z pokorą, wyciąć stratną pozycję i po prostu iść dalej. Pozdrawiam !

  3. Albert pisze:

    Stek Bzdur

  4. Geniek pisze:

    Bardzo pouczający i konkretny komentarz – mam nadzieję że chociaż połowa inwestorów dostosuje się do tego i nie będzie rezygnowała czy też myślała negatywnie po jednej nieudanej transakcji, szybko zrealizuje stratę i poszuka zysku na kolejnej przy takim wyborze spółek jest w czym wybierać i wszystkich ,,srok nie da się złapać za ogon naraz” Trzeba nastawić się pozytywnie nawet gdy straty idą w zaparte poprzez pochopne podejmowane decyzje niektórych inwestorów, a tacy są i to w dużej liczbie na rynku. Jak to mówią masz zysk daj zarobić też innym i nie bądź pazerny bo to gubi ludzkość XXI wieku. Miło również wiedzieć że wy (@Michal) też o tym wiecie.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK