Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.

Duży popyt na niszowe metale

Wzrost cen metali szlachetnych, zwłaszcza z grupy platynowców, jest widoczny na rynku coraz mocniej. Pallad znacząco przegonił złoto, a ruten w ciągu miesiąca wzrósł o 8300 euro za uncję. Jakie są przyczyny tego nagłego wzrostu? I w jaki sposób na podwyższenie cen rynkowych platynowców wpływają kryptowaluty?

Ruten notuje wzrosty wśród metali

W kontekście inwestycji gorącym tematem jest ostatnio złoto. Jego źródła, jak i wszystkich metali szlachetnych, kurczą się na ziemi nieodwracalnie. W złoto opłaca się inwestować, złoto opłaca się (zwłaszcza) trzymać. Ostatnimi czasy możemy jednak obserwować duży wzrost innych metali szlachetnych i półszlachetnych. Rekordowo dobrze plasują się na giełdzie tak zwane platynowce, takie jak iryd czy ruten. Ten ostatni, w ciągu ostatniego miesiąca zanotował wzrost z 14600 do 22900 euro za uncję. Skąd taki nagły skok?

Ruten to mało znany szerszemu gronu odbiorców pierwiastek z grupy platynowców. Ruten ma zastosowanie w jubilerstwie, dentystyce, a także, co może wydawać się kluczowe, w elektronice, jest bowiem dobrym nadprzewodnikiem. Cienkie warstwy rutenu wykorzystuje się zwłaszcza do pokrywania styków elektrycznych. Ruten utwardza także stopy platyny i palladu. Złoto ma w dużej mierze funkcję dekoracyjną i pożądane jest w jubilerstwie. Natomiast pierwiastki takie jak rod, ruten, platyna czy pallad pełnią funkcje dużo bardziej praktyczne, co wpływa znacząco na ich popyt.

Grafika do artykułu metali

Pallad cenniejszy niż złoto

W kontekście restrykcyjnych norm ekologicznych zwłaszcza pallad świetnie wywiązał się z zadania. Metal ten ma bowiem zdolność absorpcji gazów. Dzięki temu stosowany jest w przemyśle samochodowym i wykorzystany jako element budowy katalizatorów spalin. Zmieniają one trujące gazy, takie jak tlenek węgla czy dwutlenek azotu w inne substancje nie tak szkodliwe dla środowiska (azot, dwutlenek węgla i parę wodną). Producenci samochodów, zwłaszcza tych z silnikiem hybrydowym czy benzynowym, muszą spełniać coraz bardziej restrykcyjne normy pod względem czystości wypuszczanych spalin. W związku z tym, pallad zdawał się idealnie wpasować w ekologiczne zapotrzebowanie rynku. Na tyle, że w 2019 roku przebił cenę złota, a jego kurs zaczął znacząco rosnąć. Obecnie za uncję złota musimy zapłacić około 1879, 50 USD, natomiast uncja palladu kosztuje 2777, 50 USD (stan z 11 czerwca)!

Grafika do artykułu metali

Pallad wykorzystuje się także do produkcji pożądanego w jubilerstwie białego złota. Jednak prawdziwe zyski przynosi wykorzystanie metalu w elektronice czy katalizatorach spalin.

Ruten a zapotrzebowanie na dyski – czy kryptowaluta chia naprawdę jest eko?

Pod koniec kwietnia świat obiegła informacja, że Chińczycy masowo wykupują dyski ssd i hdd. Powód? Kryptowaluta chia, której popularność wzrosła w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Chia to projekt Brama Cohena, twórcy BitTorrenta, który miał być ekologiczną alternatywą dla innych kryptowalut. Dlaczego ekologiczną? Jak zaczęto ostatnimi czasy alarmować, większość kryptowalut generuje gigantyczne koszty energetyczne, a rosnąca ich popularność tylko temu sprzyja.

Kopanie kryptowalut odbywa się za pomocą technologii blockhain, która w wielkim skrócie polega na udostępnianiu zasobów posiadacza w zamian za wirtualną monetę. Jednym ze sposobów generowania monet jest system „Proof of Work”. Działa on na zasadzie udostępniania mocy obliczeniowej do rozwiązywania różnej maści zadań, potrzebnych do zatwierdzenia transakcji. Nie trzeba tłumaczyć, że do wykonywania tych operacji potrzebne są karty graficzne dobrej jakości i ogromne zasoby energetyczne. „Kopalnie” kryptowalut to w istocie wielkie komputery, które pracują non stop, aby za pomocą skomplikowanych algorytmów wyprodukować wirtualne monety. Jak obliczyli naukowcy z uniwersytetu z Cambrige, na ten moment mechanizmy niezbędne do kopania, ale także samych transakcji bitcoinem, to około 12 terawatogodzin rocznie, co odpowiada produkcji aż 37 mln ton CO2 .

Odpowiedzią na ekologiczne rozterki biznesmenów miało być stworzenie kryptowaluty chia. Jej pozyskiwanie odbywałoby się za pomocą udostępniania przestrzeni dyskowej (a nie mocy kart graficznych). Oczywiście trudno tutaj mówić o „normalnych dyskach”. Mechanizm tworzenia chia mocno bowiem oddziałuje na dyski twarde, co sprawia, że kopanie monety wykończyć go może w ciągu kilu tygodni. „Kopacze” kryptowalut zaczęli więc masowo wykupywać dyski ssd oraz hdd, a także płyty główne, które przeznaczone były do obsługi dużej ilości dysków naraz. Można było to zauważyć zwłaszcza w Chinach.

Nowa kryptowaluta nie jest na razie objęta dużą kontrolą. Jednak tak szybkie wykupywanie i produkcja dysków twardych znacząco przyczynia się do wzrostu ich cen. Na potencjalne zniszczenie dysków ssd i hdd w procesie produkcji monet chia odpowiedziała już firma Galaxy. Wprowadziła ona do umowy gwarancyjnej zapis unieważniający ją w przypadku, gdy klient używał dysku do kopania kryptowaluty.

Podsumowanie

Niezależnie od tego, jak zakończy się gorączka kryptowalutowa, metale z grupy platynowców, używane do produkcji mikroczęści elektronicznych odegrały w tym procesie niebagatelną rolę. Paradoks jak zwykle polega na tym, że wzrosty metali w dużej mierze spowodowane były „ekologiczną modą”. Jednak ich wydobycie odbywa się w większości w krajach o słabej gospodarce i wątpliwych normach społecznych i ekologicznych. Masowy wyrób dysków hdd i ssd również środowisku nie sprzyja.

Wydaje się jednak, że hossa na rynku niszowych metali szlachetnych potrwa jeszcze długo. Możemy się w tym upewnić obserwując choćby cenę złota względem palladu, które już od kilku lat nie może jakoś dogonić swojego mniej szlachetnego kuzyna.

Jeżeli interesuje Cię tematyka metali to zapraszamy do naszych innych artykułów KLIK

Zobacz podobne analizy:



1 Odpowiedź

  1. Błażej Błażej pisze:

    Dodajmy jeszcze, że oprócz hossie na niszowych metalach, boom od kwietnia ub.r. przeżywają notowania stali czy miedzi. Te ostatnie znajdują się jednak w obecnie w korekcie, co naturalnie odbija się na naszym gigancie, światowym producencie tego surowca, KGHM.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK