Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.
Styczeń 2022
  • P
  • W
  • Ś
  • C
  • P
  • S
  • N
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Nowy Ład na giełdzie – co zmieni się dla inwestorów?

O Nowym Polskim Ładzie mówi się już od jakiegoś czasu. Partia rządząca (PiS) zapowiadała go już od dobrych kilku miesięcy jako specjalny plan gospodarczy, który miał dotyczyć zarówno podatków, jak i nowych założeń polityki prorodzinnej. Dokument ma łącznie 686 stron i jest pełen różnego rodzaju zapisów i wzorów. Określają one nowy sposób rozliczenia podatków i składki zdrowotnej, oraz mają wskazywać, jak wyliczyć ulgi podatkowe. Nowy Polski Ład nie ominął także giełdy, to na niej skupimy się poniższym artykule.

Czym jest Nowy Ład?

Nowy Ład jest ostatnimi czasy szeroko komentowany, głównie przez przedsiębiorców i niemal wszystkich prowadzących jednoosobowe działalności. To ich najmocniej dotknie zapis o obliczanej proporcjonalnie do dochodów 9- procentowej składce zdrowotnej. Zmiany w podatkach, a dokładnie w nowym sposobie naliczania składki, uderzą również w osoby zatrudnione na umowę o pracę, które zarabiają powyżej 11 tysięcy złotych brutto. Według Ministerstwa Finansów, Nowy Ład ma być neutralny dla osób zarabiających pomiędzy 5700 zł a 11 141 złotych miesięcznie, dzięki „uldze dla klasy średniej”, która jednak, jak wskazują niektórzy eksperci, zależy od wielu czynników, między innymi tego, kiedy złoży się wniosek, i czy w miarę precyzyjnie obliczymy swoje dochody. Co sprawia, że uzyskanie owej ulgi postawione jest de facto pod znakiem zapytania.

Ulgi dla emitentów na IPO

Oprócz ogólnej rewolucji w sposobie obliczania podatków, Nowy Ład proponuje także pewne rozwiązania, mające zwiększyć napływ nowych inwestorów na giełdzie. Chodzi tutaj głównie o dwie ulgi: jedną dla emitentów, którzy debiutują na parkiecie (ulga na IPO) i drugą dla inwestorów indywidualnych, chcących kupić akcje debiutujących spółek.

W przypadku ulgi na IPO, chodzi tutaj głównie o koszty przygotowania całego debiutu. Uwzględniane są koszty bezpośrednio związane z wejściem na giełdę np. działania mające na celu powiększenie liczby akcjonariuszy. Według ministerstwa, nawet 150 procent tych wydatków będzie można uwzględnić w podatku dochodowym. Brane są pod uwagę również wydatki, które emitent musi ponieść w związku z pragmatycznym przygotowaniem całego zaplecza, np. podjęciem współpracy z maklerem i kancelarią, która tworzy prospekt (tutaj będzie można odliczyć 50 procent do wysokości 50 tysięcy złotych).

Według wiceministra finansów Jana Sarnowskiego, ma to pomóc polskim młodym start – upom i w perspektywie długoterminowej pobudzić giełdę poprzez napływ nowych inwestorów. Taka pomoc na pewno wzmoże ruch na giełdzie, jednak nie wszyscy podzielają zachwyt związany z tym scenariuszem. Przykładowo, właściciel portalu inwestycyjnego Obligain Cezary Chybowski w rozmowie z portalem Dziennik Gazeta Prawna, twierdzi, że ustawa jest nieco spóźniona.

Osobiście uważam, że ten postulat w perspektywie długofalowej nie wpłynie pozytywnie na giełdę. Niestety może doprowadzić do pojawienia się wielu spółek niższej jakości, w które zainwestują przedsiębiorcy, a następnie stracą swój kapitał i zniechęcą się, a to doprowadzi do pogorszenia kondycji polskiej giełdy. Taka zachęta potrzebna była w roku 2019. Przed kryzysem giełdowym tych debiutów było zaledwie 7. Podczas pandemii aż 80 firm zadeklarowało wejście na giełdę – to ogromna przepaść, pokazująca, że ustawa jest po prostu spóźniona o te 3 lata.

Nowy Ład i ulga dla inwestorów

Kolejnym „bonusem” związanym z giełdą, jaki proponuje Nowy Ład, jest ulga dla inwestorów – a konkretniej tych, którzy byliby zainteresowani akcjami debiutujących spółek. Na ten moment osoby, które kupują akcje z zyskiem są obciążone 19-procentowym podatkiem od zarobku. Zgodnie z zasadami Nowego Ładu, udziałowiec, który kupiłby akcje od debiutanta i nie sprzedał ich w ciągu trzech lat, zostanie zwolniony z podatku, jaki musiałby zapłacić od zysków ze sprzedaży.

Według Chybowskiego jest to dobre rozwiązanie, które może pobudzić polską giełdę.

Jak mówił w czerwcu Jan Sarnowski:

Teraz każda zarobiona na giełdzie złotówka jest obciążona 19-procentowym podatkiem Belki. Zależy nam, aby każdy inwestor indywidualny, który kupi akcje startującej na giełdzie spółki i zachowa je przez trzy lata, nie zapłacić podatku od ich sprzedaży.

Jak Nowy Ład wpłynie na akcje spółek?

Jeśli chodzi o giełdę i już istniejące spółki, w oczy rzuca się przede wszystkim kwestia nieruchomości. To gorący temat, zwłaszcza, że ich ceny wciąż idą w górę. Jedną z najszumniej obwołanych „nowości” w Nowym Polskim Ładzie jest dopłata do wkładu własnego dla nieruchomości zarówno z rynku wtórnego, jak i pierwotnego. Kryterium dofinansowania będzie ostatecznie uzależnione od ilości dzieci w rodzinie. Samo dofinansowanie rządowe dotyczyć będzie mieszkań o z góry ustalonym limicie (który jeszcze nie został podany). Jeśli więc deweloperzy będą niejako zmuszeni do sprzedaży części nieruchomości po cenach pozarynkowych (a według wyliczeń z programu ma skorzystać 80 tysięcy rodzin każdego roku), będą chcieli „załatać dziurę” wyższymi cenami pozostałych aktywów. Z drugiej strony, rosnąca inflacja sprawia, że ludzie mają raczej tendencje do niewydawania pieniędzy; wiele osób czeka na to, aż stopy procentowe znów pójdą w dół i będzie ich ponownie stać na kredyty hipoteczne. Nowy Ład wpłynie także na pensje osób zarabiających do tej pory średnio lub dobrze – osoby takie, zatrudnione na umowę o pracę i nie tylko, będą mieć teraz od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych mniej dochodów. W przypadku „klasy średniej”, może to być przeszkodą, jeśli chodzi o wzięcie kredytu, natomiast zarówno osoby średnio zarabiające, jak i nieco bogatsze, mogą zacząć mierzyć się z lękiem o przyszłość i chwilowym zawieszeniem konsumpcji, również w przypadku apetytu na nieruchomości.

Warto tutaj jednak zaznaczyć, że sama zapowiedź dopłat do wkładu własnego spowodowała zwiększone zainteresowanie rynkiem nieruchomości, co już widać na giełdzie – od 20 grudnia indeks WIG- Nieruchomości rośnie, choć dużo mu jeszcze brakuje do rekordów z października:

Z zapisem Nowego Ładu w kwestii nieruchomości wiąże się oczywiście sekcja bankowa i kredyty hipoteczne, oferowane przez placówki. Dopłaty do wkładu własnego na pewno spowodują dużo żywsze zainteresowanie kredytami, a kolejne podwyższenie stóp procentowych, które przy widmie zwiększającej się inflacji jest kwestią chwili, dodatkowo entuzjazm banków podwyższa. Banki miały co prawda dobrą passę już od końcówki września, z maksimum na początku listopada, lecz obecnie znów idą w górę. Samo podwyższenie stóp procentowych nie musi jednak oznaczać dalszej hossy na rynu spółek bankowych. Wiele tutaj zależy od rynku pracownika i tego, na ile wraz z nowymi podatkami wzrosną wynagrodzenia. Tak jak już zostało wspomniane, część Polaków boleśnie odczuje skutki Nowego Ładu na własnej wypłacie. Co, oczywiście, wpłynie na konsumpcję i związanymi z nią kredytami.

Nowy Ład grafika

Podsumowanie:

Choć Nowy Ład jest szeroko krytykowany, to z pewnością w kontekście giełdy może być ciekawym rozwiązaniem, zwłaszcza, jeśli chodzi o debiuty. Niekoniecznie tylko dzięki ulgom finansowym, ale przede wszystkim z uwagi na coraz większą nieufność Polaków do oficjalnej polityki monetarnej kraju, obniżone wypłaty i tendencje do inwestowania w instrumenty wolnorynkowe. Inflacja tylko ten proces przyspiesza. Żywsze zainteresowanie giełdą można było zobaczyć już w pierwszych miesiącach pandemii. Dodatkowe podatki, którymi de facto obciążona będzie większość Polaków, oraz wciąż rosnące ceny, wpłyną na poszukiwanie nowych opcji oszczędzania i pozyskiwania pieniędzy. Nowy Ład wszedł w życie 1 stycznia. Czy faktycznie rozpali giełdę? Na potwierdzenie tej tezy będziemy musieli nieco poczekać, choć indeksy bankowe i nieruchomości mówią same za siebie.

Zobacz podobne analizy:



Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK