Inflacja nabiera tempa – jak przewidują ekonomiści, w styczniu ma ona przekroczyć 8 procent. Nie jest to zaskakujące – wzrost cen widoczny jest z tygodnia na tydzień, co wymusza nowe podejście do oszczędzania, a także inwestowania pieniędzy. Jak Polacy radzili sobie sobie z inflacją w 2021 roku?
Oszczędności w 2021 – czego Polacy kupowali mniej?
Nagły wzrost cen, który mogliśmy obserwować od lutego 2021 roku sprawił, że wiele osób zaczęło zupełnie inaczej podchodzić do kwestii swoich finansów. Pandemia i przewidywania społeczne odnośnie postępującej inflacji miały jednak swoje skutki już wcześniej. W sierpniu w sieci pojawiły się dane odnośnie masowego wycofywania pieniędzy z lokat. Jak donosił Business Insider, w ciągu roku zabrano z nich około 80 miliardów złotych.
W związku z nagłym wzrostem cen, wielu z nas zaczęło zmniejszać swoje codzienne wydatki. Pod koniec września widoczna była tendencja do oszczędzania na podstawowych produktach. Według badań, które na zlecenie Rzeczpospolitej zrobili twórcy aplikacji Twoja Gazetka, Polacy aż o 67,7 procent mniej zaczęli wydawać na napoje, a oszczędności rzędu 52,7 procenta dotyczyły owoców sezonowych, a także mięsa (44,6 procent) czy masła (31,9 procent). Niemal 50 procent Polaków wskazała, że kupuje znacznie mniej niż kiedyś, a ponad połowa, że po prostu rezygnuje z niektórych produktów.
Jak natomiast wynika z badań przeprowadzonych ARC Rynek i Opinia, przeprowadzonych wraz z fintechem „Mokka”, w roku 2022 Polacy planują oszczędzać głównie na wyjściach do restauracji (30 procent), oraz rozrywce i kulturze. Chodzi tutaj głównie o bilety do kina czy teatru (28 procent ankietowanych) a także zakupy mebli (29 procent).
Inflacja 2021 – nowe inwestycje Polaków
Wraz z rosnącą inflacją, prezes NBP Adam Glapiński zdecydował się podwyższyć stopy procentowe trzy razy w 2021 roku. Największa podwyżka (o 1,75 procent) nastąpiła w grudniu, a pierwsza, długo wyczekiwana, w październiku i wyniosła 0,50 procent. Oczekiwania na ten ruch i ostateczne jego ogłoszenie, spowodowało podwyższenie akcji banków, o czym pisaliśmy tutaj. Warto zaznaczyć, że produty bankowe przez cały rok cieszyły się dobrą passą. Sam indeks WIG ustanowił nowy rekord (o 75 tysięcy punktów), a jego notowania wzrosły o 20 procent. Jednocześnie, po podwyższeniu stóp procentowych przez chwilę nieco bardziej atrakcyjne wydawały się lokaty bankowe. Jednak w perspektywie długoterminowej, Polacy raczej zaczęli tracić zaufanie do banków i inwestowania w źródła powiązane z oficjalną polityką monetarną kraju. Wyjątkiem wydają się być obligacje oszczędnościowe, z których Ministerstwo Finansów pozyskało w 3,6 miliarda złotych (jest to najmniej od lutego, ale więcej niż w miesiącach przed 2021). Najwięcej osób zainwestowało w obligacje trzymiesięczne, którymi zainteresowanie jednak powoli ponownie spada. Wpływ ma na to inflacja oraz nieco korzystniejsze oferty lokat po podwyżce stóp procentowych.
Nikogo nie zdziwi zapewne fakt, że oprócz obligacji, Polacy inwestowali także w nieruchomości, oraz co może się wydać nieprawdopodobne, materiały budowlane. Wyczucie koniunktury najwidoczniej było bardzo intuicyjne i zarazem trafione, ponieważ cena nieruchomości i usług budowlanych rośnie z miesiąca na miesiąc. Komu nie udało się kupić mieszkania czy domu przed 2021 rokiem, niech żałuje. Z danych NBP wynika bowiem, że rok 2020 był drugim najlepszym w historii, jeśli chodzi o inwestycje w nieruchomości. Dobra passa nadal trwa, a ceny mieszkań poszybowały w górę – według danych, porównując drugi kwartał 2020 i 2021 roku, ceny mieszkań w ciągu roku wzrosły o 8,3 procent. Jak wskazuje w swoim raporcie GUS, w 2021 najmocniej w górę poszły ceny mieszkań na Śląsku – wzrost wynosił około 10,2 procent.
Ciekawym faktem może być, że w 2021 GPW zyskało wielu nowych inwestorów. Według danych Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, sama liczba kont inwestycyjnych w lipcu 2021 w porównaniu do marca 2020 wzrosła niemal o 50 tysięcy. Jak możemy przeczytać na stronie GPW, w roku 2021 na rynku głównym zadebiutowało 16 spółek. Natomiast na samym rynku New Connect, swoje miejsce znalazły w zeszłym roku aż 32 spółki.
W co jeszcze inwestowali Polacy w 2021?
Tematem numer jeden były złoto i sztuka, zwłaszcza NFT. Jeśli chodzi o złoto, według danych Mennicy Polskiej, w roku 2020 Polacy kupili 1,8 tony złota. Co do roku 2021 dokładnych danych jeszcze nie ma, natomiast na ten moment wiadomo już, że nasz kraj znalazł się w pierwszej piątce w Europie, jeśli chodzi o zakup złota w celach inwestycyjnych.
Tak mniej więcej wyglądała inflacja w 2021 roku w porównaniu do lat poprzednich:
źródło: GUS
Jak będzie wyglądała inflacja w 2022?
Jeśli chodzi o inflację w 2022 roku, niepokoją przede wszystkim wzrastające ceny gazu i prądu. Ekonomiści przewidują dalszy wzrost cen, z którym mogą nie poradzić sobie nawet tarcze antyinflacyjne (zwłaszcza, że zostały one wprowadzone dość późno w stosunku do dynamiki wzrostu inflacji). Politycy partii rządzącej uspokajali, że ceny mają się zmniejszyć w 2022 roku, jednak nie podali do informacji publicznej więcej szczegółów odnośnie konkretnych rozwiązań, które mogłyby wpłynąć na zmniejszenie inflacji. Pod koniec roku Adam Glapiński w wywiadzie dla Business Insidera powiedział, że dysponuje nowymi prognozami na najbliższe dwa lata, które uwzględniają zarówno nowe ceny prądu i gazu, jak i wpływ zaproponowanej przez rząd tarczy antyinflacyjnej.
Rachunki za energię elektryczną i gaz dla gospodarstw domowych od 2022 r. wzrosną przeciętnie odpowiednio o ok. 24 proc. i 54 proc. Jedynie w I kwartale 2022 r. wzrost tych cen będzie słabszy ze względu na działanie tarczy antyinflacyjnej. W całym 2022 roku znacząco wyższe będą również ceny opału (efekt wzrostu cen węgla na rynkach światowych), energii cieplnej (wskutek wzrostu cen uprawnień do emisji CO2), a także ceny żywności- mówił Glapiński.
Według prezesa NBP, średnioroczna inflacja CPI ma wynieść 7,6 procent w roku 2022. Najwyższa będzie w czerwcu i będzie ona wynosić 8,3 procent.
Podsumowanie
Wzrost cen to machina, która na razie nie ma szans się zatrzymać. Polacy w roku 2021 radzili sobie z nią głównie za pomocą oszczędzania na podstawowych produktach, jednak samo odkładanie pieniędzy przestało mieć niejako sens w dobie wzrastających z tygodnia na tydzień cen. Wielu Polaków już w trakcie pandemii zaczęło inwestować na giełdzie, szczególnym zainteresowaniem cieszyły się surowce i inne „stałe” aktywa, jak choćby wspomniane już nieruchomości, których cena wziąż rośnie. Z uwagi na spadek wartości polskiego złotego, na giełdzie pojawiła się także tendencja do inwestowania w obce waluty. Jeśli zgodnie z przewidywaniami prezesa NBP inflacja nie wyhamuje w najbliższym roku, czeka nas być może jeszcze większy napływ nowych inwestorów na giełdę. Niezależnie od dość ponurej wizji ogólnego wzrostu cen, rok 2022 na giełdzie z pewnością zapowiada się ciekawie.





Najnowsze komentarze