Everest i Invista, to spółki, które raczej są mało komu znane, ale w piątek wyszły na świat dwie dosyć ciekawe informacje nt zwiększonego zaangażowania. PTI natomiast, to jedna z gorących spekuł na najbliższe dni.
Spójrzmy najpierw na wykres spółki Everest, który wskazuje przesłanki na zmianę długoterminowego trendu spadkowego. Niebieska linia,to SMA45, która w konkretnym przypadku wzraz z małą luką spadkową stanowić powinny opór. Przebicie tych poziomów powinno dać sygnał zakupu, LimAkt wyznaczam zatem na 2,53. Ciekawą informacją w tej chwili jest (małe) zwiększenie zaangażowania przez członka zarządu spółki. Uwaga, spółka o bardzo niskim obrocie!!!
Invista
Invista może natomiast pochwalić się zdecydowanym zwiększeniem zaangażowania przez swojego prezesa, który zakupił na ostatniej sesji 166.600 akcji po cenie 2,13 zł. Wykres spółki wygląda niestety monotonnie i brak w nim ciekawych dla oka ruchów, stąd też ograniczę się do pokazania czystego stanu rzeczy:
Jedyną rzeczą, która zasługuje na uwagę, to jednoznaczny ruch w górę wskaźnika AD, co spowodowane było po prostu zakupami prezesa. Przykładowy LimAkt to 2,26.
PTI
I na koniec spojrzymy na sytuację wykresu PTI, który zachowuje się niemalże identycznie co znane nam już spółki spekulacyjne (Molmedica, Colomedica).
Na uwagę zasługuje: Odbicie na wskaźniku AD, świeca młot na czwartkowej sesji, potwierdzenie prowzrostowej świeczki w piątek. Czy warto spróbować szczęścia na tej spekulacyjnej spółce? Dla przestrogi wklejam wykres wymienionych spółek, które leciały na łeb i szyje w bardzo podobny sposób:







Everest został wyrzony z listy obserwacji; Invista wciąż ma rosnące AD, ale technicznie wygląda bez zmian. PTI natomiast ruszyło z mocnego kopyta – spółka nadal do pilnej obserwacji.
Everest miałem kupiony po 0,51, za bardzo się pospieszyłem i sprzedałem po 0,65 . Czy warto jeszcze kupić ?
Zgodnie z zasadą “idealnego” miejsca już jest oczywiście za późno. Ewentualnie z bardzo ciasnym Stopem po przejrzeniu arkusza i sytuacji w poniedziałek.