Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.
Sierpień 2020
  • P
  • W
  • Ś
  • C
  • P
  • S
  • N
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
Dodaj wydarzenie
Dodaj wydarzenie +

Wirecard – spektakularny przypadek na niemieckim rynku

Wirecard AG i związane z nim oszustwo księgowe, to jeden z najbardziej spektakularnych przypadków w niemieckim indeksie blue chips – DAX. W niemieckiej prasie giełdowej od czerwca br. nie ma dnia, w którym nie przyszedłby na świat nowy szczegół w tej zawikłej sprawie. Mówimy o skandalu, który wydarzył się na jednym z największych parkietów świata.

Wirecard AG

Wirecard AG (WDI), to globalny dostawca usług finansowych z siedzibą w Aschheim przy Monachium. Spółka powstała w 1999 r. i na koniec 2018 r. zatrudniała 5154 osoby, jej roczny obrót wynosił wówczas 2,02 mld EUR.

Spółka notowana była w niemieckim indeksie TecDAX (niemiecki indeks technologiczny) od 2006 r., następnie przeszła do indeksu DAX (indeks zrzeszający 30 największych niemieckich spółek, odpowiednik polskiego WIG20) we wrześniu 2018 r.

Wirecard miał konkurować z m.in. amerykańskim PayPalem zajmując się m.in. realizowaniem płatności w intenecie, natomiast jako spółka dywidendowa od 2012 r., wypłacała swoim akcjonariuszom przez 8 lat dywidendę.

Sprzedaż akcji przez insiderów?

Według informacji dostępnych na portalu Handelsblatt, w jednym z większych branżowych niemieckich forów krążył wpis mówiący o sfałszowaniu dowodów na 1,9 mld EUR, które miały znajdować się na rachunku powierniczym.

Feralny wpis miał rzekomo informować o tym, że 18.06.2020 światło dzienne ujrzy ważna informacja mogąca mieć wpływ na dalsze losy spółki. Firma audytująca Ernest & Young (EY) odmowiła w czwartek, 18.06. podpisania sprawozdania finansowego Wirecard w związku z brakiem dowodów na 1,9 mld EUR. Informator (insider) z forum nie zmyślał.

Dodajmy, że EY audytowała Wirecard przez przeszło 10 lat, natomiast już za 2018 r. zarzuca się firmie audytorskiej niewłaściwe zaksięgowanie 1 mld EUR aktywów spółki.

Kurs Wirecard od połowy 2017 r.

Spółka złożyła 28 czerwca wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego, co spowodowało, że kurs akcji pierwszy raz w historii zbliżył się do okrągłego jednego euro. Od momentu przedstawienia nieprawidłowości przez EY kurs spadł wówczas o 99%.

Kto na tym zarobił?

W przypadku gdy w forach internetowych zaczynają krążyć tego typu plotki, które przeradzają się w źródło informacji, warto zastanowić się kto na tym zarobił.

Odpowiedź jest prosta: Hedge fundy, które grają na krótko (sprzedaż krótka), pożyczają i sprzedają akcje z zamiarem odkupienia ich po znacznie niższej cenie w przyszłości. Według informacji dostępnych na MarketWatch.com osiem największych funduszy hedgingowych (m.in. znany na naszym parkiecie Marshall Wace LPP) notowało 22 czerwca łącznie 1 mld USD na plusie. Od tego momentu kurs akcji spadł o kolejne 85%, co oznacza, że grający na spadki zaliczyli jeszcze większy zysk.

Na przykład Greenvale Capital, brytyjski fundusz hedginowy, nadal buduje swoją pozycje, pomimo że kurs akcji notowany jest najniżej w historii. Do 23 czerwca zarządzający funduszem posiadali 0,85% pozycji netto, natomiast 10 lipca zwiększyli zaangażowanie do 1,66%, co bezpośrednio sugeruje, iż nadal liczą na dalsze spadki kursu.

Podsumowanie – Case Wirecard lekcją dla naszych inwestorów

Możnaby pomyśleć, że spółka notowana na największym indeksie kraju nie będzie w stanie wpaść w tarapaty. Niestety, nic bardziej mylnego. Jeżeli macie wśród niemieckich znajomych osoby inwestujące w akcje, to z dużym prawdopodobieństwem znajdzie się taka, która przejechała się na akcjach WDI. Mówimy o spółce, która działała w rozwijąjącej się branży usług technologii, działającej w parudziesięciu krajach, wypłacającej corocznie dywidendę.

Jakie błędy popełnili akcjonariusz WDI? W wielu przypadkach może to być brakująca dywersyfikacja portfela, stałe dokupywanie akcji przy spadającym kursie, ignorowanie sygnałów ostrzegawczych ze sprawozdań finansowych czy ślepe zaufanie rekomendacjom analityków.

Błędów może być znacznie więcej, jednakże zdecydowanie największym błędem byłaby brakująca dywersyfikacja protfela. Zawsze podkreślamy, że szanujący się inwestor długoterminowy nie powinien wkładać wszystkich jaj do jednego koszyka. W powyższym przypadku pozwoliłoby to na uchronienie przed zagładą portfela inwestycyjnego, który przecież budowany jest latami.

Zobacz podobne analizy:



Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK