Sytuacja na polskim rynku po raz kolejny robi się nieprzyjemna. W kwietniu mieliśmy do czynienia z aferą związaną z Getback, którego kurs zawieszony jest do dzisiaj. Historia GBK miała bezpośrednie przełożenie na innych windykatorów czy też na emitentów obligacji (Obligatoriusze spółki do dzisiaj walczą o swoje pieniądze). Ostatnio mocno obrywa Altus TFI, który trafił pod lupę KNF właśnie w związku z Getbackiem. To z kolei spowodowało lawinę złych informacji: wypowiedzenie umowy przez nowerski Norges Bank (najbogatszy fundusz świata) oraz inne podmioty na polskiej giełdzie, a także silny odpływ klientów oraz kapitału. Jeżeli dodamy do tego potencjalne odebranie licencji na zarządzanie funduszami alternatywnymi, to mamy gotowy przepis na mocniejsze runięcie – i to jest to, na co rynek się właśnie przygotowuje.
Jest to czarny scenariusz, ale niestety dosyć realny, bowiem patrząc na skalę ostatniej wyprzedaży na mWIG40 i sWIG80 oraz brak inicjatywy ze strony popytu, możemy być świadkami jeszcze silniejszej korekty. Wzrosty na WIG20 w głównej mierze spowodowane były korzystnym kursem dolara amerykańskiego o czym pisaliśmy w strefie premium pod cyklem “Kółko za kółkiem”. Popytowy nastrój indeksu blue chips nie miał żadnego odbicia na mniejszych indeksach, a brak wykorzystanej szansy (na wzrosty) lubi się mścić.
Co robić w sytuacji, która faktycznie nie jest korzystna dla kupujących? Od lat powtarzamy, że brak pozycji w portfelu, to także zajęcie jakiejś pozycji. Interesem każdego inwestora giełdowego jest pomnażanie swojego kapitału, a w przypadku gdy rynek nie chce nam dać możliwości bezpiecznej inwestycji, powinniśmy ustąpić i poczekać na odpowiedni moment.
Wystarczy spojrzeć na indeks maluchów:
sWIG80
Powyższy wykres jest dokładnie tym samym, który przedstawiam we wspomnianym już cyklu premium. Linia trendu spadkowego od miesięcy nie została nawet nadbita i jest z chirurgiczną precyzją respektowana. Wybicie “letniego” wsparcia, które opierało się na BREXITowym dołku wygenerowało kolejny silny impuls do zniżek powodując tym samym, że spółki z sWIG80 są nadal w silnej niełasce. I niestety, ale na horyzoncie nie widać nic, co by miało odmienić los indeksu i jego spółek.
Analogiczna sytuacja jest na wykresie mWIG40, który także wyłamał się ze strefy wsparcia:
mWIG40
Jak już wspomniałem, w przypadku gdy trend jest silny, a obecnie mamy do czynienia z silnym trendem spadkowym, należy szukać miejsca w bezpieczniejszych pozycjach. Przykładem takiego rozwiązania jest np. poszukiwanie dogodnej pozycji na indeksie WIG20, jego spółkach albo tymczasowego przelokowania kapitału na inne rynki.
WIG20 – godzinny
Byki powoli tracą kontrolę nad sytuacją, a wyłamanie wsparcia na 2280 pkt spowoduje kolejną lawinę spadków. Na razie jest to najsilniejszy indeks na polskim rynku, ale i jego możliwości są poddawane kontroli. Powrót popytu nadejdzie wraz z wybiciem 2320 pkt.
Autor wpisu: Pascal Bodnar




WIG20 w dalszym ciągu nie może przebić 2.315 pkt.