Kalendarz wydarzeń giełdowych
Kalendarz tworzycie sami. Możecie dodawać samodzielnie wszelkiego rodzaju wydarzenia / spotkania o tematyce giełdowej / forexowej. Wszystkie wydarzenia giełdowe w jednym miejscu.
Sierpień 2020
  • P
  • W
  • Ś
  • C
  • P
  • S
  • N
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
Dodaj wydarzenie
Dodaj wydarzenie +

Kapitał popłynął do ryzykownych aktywów – IRR Quarterly

Drugi kwartał był okresem, gdy inwestorzy preferowali aktywa bardziej ryzykowne. Dużo zyskały kryptowaluty, akcje, towary i obligacje korporacyjne. Gorzej zachowywał się dług skarbowy, minimalne straty odnotował US Dollar Index i diamenty. Mogło mieć to związek z poprawą nastrojów inwestorów, którzy zdają się optymistycznie oceniać perspektywy ożywienia gospodarczego po wiosennej zapaści gospodarek z powodu pandemii koronawirusa – wynika z raportu IRR Quarterly.

„Po fatalnych nastrojach z pierwszego kwartału, gdy m. in. rynki akcji na całym świecie weszły w bessę, a pieniądz popłynął zwłaszcza do segmentu długu skarbowego, ani śladu.  Inwestorzy kupowali ryzykowniejsze aktywa, co wspierało przekonanie, że działania fiskalno-monetarne podjęte praktycznie na całym świecie w związku z zapaścią gospodarczą w wyniku epidemii koronawirusa przyczynią się do szybkiego ożywienia w sferze realnej” – napisano w opracowaniu.

Według szacunków McKinsey w ciągu dwóch pierwszych miesięcy, odkąd globalna epidemia doprowadziła do kryzysu gospodarczego, rządy ogłosiły programy stymulacji fiskalnej na kwotę 10 bln USD, co jest trzykrotnie większym wsparciem niż podczas kryzysu finansowego z lat 2008-2009 (wyliczenia dla 54 państw, mających 93 proc. udział w światowym PKB). Państwa Europy Zachodniej zadeklarowały plany fiskalne o wartości 4 bln USD, co stanowi niemal trzydziestokrotność wartości bieżącej Planu Marshalla, wprowadzonego w celu odbudowy Starego Kontynentu po zniszczeniach, powstałych w wyniku II Wojny Światowej.

W czerwcu MFW zrewidował w dół swoje prognozy, dotyczącego realnego wzrostu gospodarczego na 2020 rok. Instytucja spodziewa się, że PKB ogólnoświatowy zmniejszy się o 4,9 proc. rdr (spadek prognozy o 1,9 p. p. w porównaniu z projekcją kwietniową). Dopiero w 2021 roku PKB ma wzrosnąć (+5,4 proc. rdr).  Według MFW tegoroczna recesja będzie szczególnie dotkliwa dla gospodarstw domowych o niskich dochodach, co zagrozi postępowi w redukcji skrajnego ubóstwa na świecie.

Inwestorzy stawiali w drugim kwartale na aktywa bardziej ryzykowne. Bitcoin zyskał ok. 42 proc. w tym czasie. Doskonała koniunktura panowała również na rynkach akcji. Technologiczny Nasdaq ustanowił w czerwcu rekord historyczny, po raz pierwszy notując ponad 10 tys. punktów. MSCI ACWI, opisujący zachowanie giełd państw rozwiniętych i wschodzących, poszedł w górę ok. 19 proc. kdk, co okazało się najlepszym rezultatem kwartalnym od 11 lat. Nieco lepiej radziły sobie polskie akcje, ponieważ MSCI Poland poszedł w górę o ok. 21 proc. Pokaźny wzrost odnotował też DJ Commodity Index (+20 proc.) – najbardziej wzrosły notowania ropy naftowej typu Brent (+57 proc.).

Na rynku długu najmocniej zwyżkowały ceny obligacji korporacyjnych. S&P International Corporate Bond Index zyskał ok. 10 proc. Gorzej było w segmencie długu skarbowego. Amerykański US Treasury Bond Index pozwolił zarobić ok. 0,5 proc. Więcej pozwoliły zarobić polskie papiery skarbowe – TBSP.Index wzrósł ok. 7 proc. (w przeliczeniu na USD), lecz prawie 2/3 tego wzrostu było efektem umocnienia się złotego wobec euro.

„Do niedawna panowało przekonanie wśród inwestorów, że odbicie w gospodarce po opanowaniu koronawirusa przybierze kształt litery U, choć zdarzały się też głosy, że być może czeka nas ożywienie koniunktury w sferze realnej w kształcie litery L. W ostatnich tygodniach wydaje się jednak, że zwyciężyła narracja, zakładająca odbicie w gospodarce w kształcie litery V” – podano w IRR Quarterly.

„Faktem jest, że w ostatnim czasie wiele państw zdecydowało się na odmrażanie swoich gospodarek, co doprowadziło do eksplozji wielu wskaźników, w tym aktywności ekonomicznej, lecz należy w tym przypadku pamiętać o efekcie niskiej bazy, która wystąpiła w czasie, gdy łańcuchy dostaw w dużej mierze zamarły, konsumpcja drastycznie spadła w wyniku odgórnego i samodzielnego dystansowania się społecznego, a przedsiębiorcy walczyli, żeby przetrwać” – dodano.

Pod koniec drugiego kwartału zostały opublikowane czerwcowe odczyty wskaźników PMI dla sektora usług i przemysłu dla kluczowych gospodarek na świecie. Nie dość, że co do zasady były one lepsze od konsensusu rynkowego, to w niektórych przypadkach zbliżyły się do poziomu 50 pkt., który jest intepretowany jako granica wejścia w fazę ożywienia gospodarczego. W przypadku Chin wskaźniki przekroczyły nawet tę granicę.

„Chiny jako pierwsze opanowały epidemię koronawirusa, stąd najszybciej doszło tam do zdecydowanej poprawy wskaźników gospodarczych. Jeżeli popatrzy się na wykresy rynków akcji, to widać, że najwięcej zyskały w kwietniu i maju, po czym czerwiec był miesiącem wyhamowania zwyżki. Tak dynamiczne wzrosty PMI raczej się już nie powtórzą (po kilkanaście punktów), więc krótkoterminowe paliwo dla wzrostów prawdopodobnie się wyczerpało. Traktując indeksy akcji jako wskaźniki wyprzedzające widać, że rynki czegoś się boją. Istnieje parę czynników ryzyka, które mogą wywierać presję na inwestorów” – sądzą autorzy IRR Quarterly.

Pierwszym z nich są obawy o nawrót epidemii koronawirusa. Według danych The John Hopkins University na koniec czerwca odnotowano ok. 10,5 mln przypadków zakażenia, z czego ponad 0,5 mln zarażonych zmarło. Najwięcej zakażeń miało miejsce w Stanach Zjednoczonych (ok. 2,6 mln przypadków), a także Brazylii (ok. 1,4 mln), Rosji (ok. 0,7 mln), Indiach (ok. 0,6 mln) i Wielkiej Brytanii (ok. 0,3 mln).

„Uwagę inwestorów przyciągają zwłaszcza Stany Zjednoczone, z racji wagi tego państwa dla globalnego PKB. Do niedawna wydawało się, że najgorsze już za nami, lecz pod koniec czerwca wskaźnik nowych zakażeń powrócił do trajektorii wznoszącej się, i, co gorsza, odnotował nowy rekord, co po części można tłumaczyć wzrostem liczby przeprowadzanych testów diagnostycznych. Trajektoria zakażeń zakrzywiła się ponownie w górę 8 czerwca i dokładnie tego samego dnia amerykańskie giełdy czy MSCI ACWI ustanowiły kwartalne maksima” – zauważyli twórcy opracowania.

Ich zdaniem fakt wzrostu skali zakażeń w USA powoduje, że część inwestorów przybrała stanowisko wyczekujące, jak dalej potoczy się rozwój sytuacji.

„Na rynku zaczynają pojawiać się głosy, że odmrażanie gospodarcze było przedwczesne. Jednocześnie inwestorom trudno sobie wyobrazić sytuację, że rządy po raz kolejny sięgną po środki izolacyjne. A do wynalezienia szczepionki, o ile w ogóle do tego dojdzie, jest droga bardzo daleka. Takie środowisko może nie sprzyjać kontynuacji silnych wzrostów na rynkach akcji” – napisano w raporcie.

ZBLIŻAJĄ SIĘ WYBORY PREZYDENCKIE W USA

W najbliższym kwartale uwagę inwestorów będzie przyciągać rywalizacja prezydenta Donalda Trumpa z Joe Bidenem, który najprawdopodobniej zostanie ogłoszony kandydatem Demokratów w drugiej połowie sierpnia. Wybory w USA odbędą się 3 listopada. 

Obecnie większe szanse na zwycięstwo przypisuje się Bidenowi, a do tego jego przewaga nad urzędującym prezydentem jest wyraźna, na pewno nie na granicy błędu statystycznego, a w skrajnych przypadkach, w sondażach Harvard-Harris czy NY Times/Siena wynosi kilkanaście punktów procentowych.

„Tak wyraźna przewaga Bidena może skłonić Donalda Trumpa do działań, które przysporzą mu głosy wyborców. To rodzi ryzyko, że w najbliższym czasie retoryka prezydenta w sporze z Chinami zaostrzy się, co doprowadziłoby do kolejnej odsłony wojny handlowej, na co rynki finansowe zareagowałyby najprawdopodobniej ucieczką do aktywów, cieszących się renomą bezpiecznych przystani. Prezydent USA w marcu, gdy indeksy giełdowe nurkowały, zaczął zarzucać Chinom, że odpowiadają za wybuch pandemii, gdyż nie udostępniły w porę pełnych informacji na temat nowego koronawirusa. Później to nieco się uspokoiło, być może dlatego, że rozpoczęła się wiosenna hossa na Wall Street, ale z każdą chwilą może powrócić” – napisano w IRR Quarterly.

Wells Fargo zbadało, jak zachowuje się Średnia Przemysłowa (DJIA) w roku, gdy odbywają się wybory prezydenckie w USA. Analiza objęła okres od 1900 roku. W roku wyborczym, gdy zwyciężał kandydat partii rządzącej Średnia Przemysłowa rosła o ok. 15 proc. Gdy z rywalizacji o fotel prezydencki zwycięsko wychodził pretendent opozycji, to indeks DJIA kończył rok nieco pod kreską (ok. 3 proc.).

Z analizy wynika, że od lipca do grudnia w razie zwycięstwa partii rządzącej DJIA zwyżkowała o ok. 15 proc., zaś w razie porażki indeks poruszał się w przybliżeniu w trendzie bocznym do końca roku.

The Balance porównało, jak zachowywały się akcje (indeks S&P 500) w porównaniu z Bloomberg Barclays US Aggregate (indeks amerykańskich obligacji o stałym kuponie i ratingu inwestycyjnym) w roku wyborczym. Badanie objęło okres od 1980 roku.  Okazało się, że w 7 przypadkach na 10 lepsze stopy zwrotu zapewnił rynek akcji niż długu – wyjątkiem były wybory z 1984, 2000 i 2008 roku.

Zobacz podobne analizy:



Dodaj komentarz Anuluj pisanie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas minął. Proszę odśwież CAPTCHA.

Aby przedłużyć lub wykupić abonament musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, skorzystaj z darmowej rejestracji, która zajmuje dosłownie chwilę.

ZALOGUJ SIĘ ZAREJESTRUJ SIĘ
ANULUJ
test
OK