Galopująca inflacja jest tematem, który nie schodzi z ust Polaków. Gwałtowny wzrost cen mogliśmy obserwować już w miesiącach poprzedzających okres wakacyjny. Jednak obecnie, jak przedstawia GUS, inflacja CPI jest już prawie na poziomie 6 procent. Czy NBP zdecyduje się na podwyższenie stóp procentowych? Na razie władze Narodowego Banku Polskiego podchodzą do tego tematu co najmniej niemrawo. Jednak jeśli inflacja nabierze dalszego tempa, taka podwyżka będzie nieunikniona. Na raport GUS o inflacji zareagowała natomiast giełda.
Raport GUS: Inflacja CPI bliska 6 procent
1 września Główny urząd Statystyczny opublikował raport o wzroście towarów cen i usług konsumpcyjnych we wrześniu. Według danych, inflacja CPI w poprzednim miesiącu podskoczyła do 5,8 procent. Jak twierdzi większość analityków, w październiku inflacja nie zamierza odpuszczać. Najprawdopodobniej czeka nas wzrost do 6 procent, a w dalszej perspektywie, przy braku odpowiedniej reakcji będzie to nawet 7 procent.
Ponieważ wzrost cen widoczny jest od dobrych kilku miesięcy, wielu inwestorów i część społeczeństwa czeka na podwyżkę stóp procentowych. Na razie NBP nie reaguje, natomiast w przypadku dalszego wzrostu inflacji, reakcja ta wydaje się jedynym rozsądnym krokiem. Oczekiwania podgrzał wniosek Rady Polityki Pieniężnej o podwyżkę stóp procentowych o 2 procent, który jednak na razie został odrzucony, oraz informacja o tym, że 30 września Narodowy Bank Czech podniósł po raz trzeci stopy procentowe o 75 pb.
Jeśli stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego zostałyby podwyższone, zdrożeją między innymi kredyty i inne produkty bankowe, co może budzić spore nadzieje inwestorów. Spowoduje to również spadek konsumpcji, może także wpłynąć na cięcia etatów; jednak w pierwszej kolejności Rada Polityki Pieniężnej i tak ma obowiązek przede wszystkim wzmocnić polską walutę.
Przypomnijmy, że bezpośredni cel inflacyjny NBP od 2004 roku przewiduje inflację na poziomie 2, 5 procenta z możliwością odchylenia około 1 procent w dół lub w górę.
Wzrost akcji banków po raporcie GUS
Wrześniowy raport GUS rozgrzał w piątek warszawski parkiet. Do góry podskoczyły akcje niektórych banków. Wśród beneficjentów tego dnia znalazły się między innymi Pekao BP, którego akcje zyskały ponad 5 procent i zamknęły dzień na poziomie 108,5 złotego (na otwarciu miały cenę 102 złote), oraz PKO BP – jego akcje już po godzinie dziesiątej zdrożały o ponad 2 procent (do ceny 43,10 złotego, ostatecznie zamykając sesję ceną 43,90 złotych za akcję). Wzrosty zanotował także Alior Bank (z 42,42 wzrósł do 44,61 złotego za akcję) czy mBank, którego akcje wzrosły o ponad 2 procent kończąc dzień z wyceną 420,2 złotego za akcję.
Wydaje się, że podgrzewanie nastrojów w oczekiwaniu na podwyżkę stóp procentowych to całkowicie naturalny proces. Obecnie stopa referencyjna w Polsce wynosi 0,1 procent. Według danych, realna stopa procentowa NBP Polski jest najniższa w Europie.
Spadek inflacji w przyszłym roku? Tak twierdzi prezes NBP
Tymczasem, jak 9 września na konferencji prasowej stwierdził prezes NBP Adam Galpiński, dostępne prognozy wskazują, że w przyszłym roku inflacja się obniży.
Dostępne prognozy wskazują, że w przyszłym roku inflacja się obniży. Znacząco się obniży. Ale nadal od strony czynników podbijających inflację w górę pozostaną wzrosty cen energii. Bardzo prawdopodobne też podwyżki cen gazu, czyli kolejne negatywne szoki podażowe, na które nie mamy żadnego wpływu – mówił na wrześniowej konferencji prasowej Galpiński.
Jednocześnie prezes NBP cały czas podkreśla, iż ma świadomość wzrastającego z miesiąca na miesiąc wskaźnika inflacji. Według niego, ma ona jednak charakter przejściowy i, jak twierdzi, w czasie pandemii zjawisko to miało miejsce na całym świecie.
Wpływ na wzrost cen mają między innymi jak mówi prezes NBP wysokie ceny surowców, oraz „czynniki niezależne” od polityki NBP, takie jak wzrost cen gazu oraz energii elektrycznej. Te ostatnie wzrastają według Glapińskiego poprzez „świadomie realizowaną politykę UE wobec emisji CO2”.
Pomimo wzrostu cen żywności i energii, wydaje się, że władze NBP nie przewidują jednak na razie podwyższenia stóp procentowych.
Podsumowanie
Widoczne w piątek ożywienie na giełdzie było naturalną reakcją inwestorów na nowy raport Głównego Urzędu Statystycznego. Na ten moment jednak stopy procentowe NBP pozostają na dawnym poziomie. Powoduje to „wyciąganie” pieniędzy z banków i widoczny od co najmniej kilku miesięcy trend polegający na inwestowaniu Polaków w nieruchomości czy też różne aktywa. Warto jednak mieć świadomość, że bez realnej interwencji władz, inflacja będzie rosnąć, a to oznaczać będzie trwały spadek wartości pieniądza. Czy Polska pójdzie w ślad Czechów i zacieśni nieco politykę monetarną? Nie wiadomo, natomiast następny raport GUS będziemy mogli przeczytać już na początku października.





Najnowsze komentarze