W sobotę odbyła się w Kijowie konferencja dotycząca bezpieczeństwa żywnościowego. Jej głównym celem była inicjatywa „Zboże z Ukrainy”, dotycząca wysłania z kraju zboża, blokowanego przez rosyjskie wojsko, do państw najbardziej potrzebujących.
Sobotnia konferencja w Kijowie oraz inicjatywa „Zboże z Ukrainy”
Konferencja o nazwie “Grain from Ukraine — bravery feeds planet” odbyła się w stolicy Ukrainy w sobotę 26 listopada. Uczestniczył w niej także premier Polski Mateusz Morawiecki. Głównym postulatem była inicjatywa humanitarna „Zboże z Ukrainy”. Zakłada ona wysłanie co najmniej 60 statków ze zbożem do krajów, w które najmocniej uderzyła rosyjska blokada. Celem całej konferencji było wypracowanie rozwiązań, które miałyby powstrzymać Moskwę przed stosowaniem szantażu związanego z globalnym żywieniem, a właściwie używania żywności jako broni.
O wpływie blokady zboża z ukraińskich portów na kraje najbiedniejsze, mówiono już na początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jak wynika z danych Konferencji Narodów Zjednoczonych d. Handlu i Rozwoju kraje, które najmocniej uzależnione są od jej importu, są jednocześnie tymi najbiedniejszymi, gdzie głód zbiera mocne żniwo. Rosja i Ukraina przodują łącznie w eksporcie oleju słonecznikowego oraz jego ziaren, a także pszenicy. Największym odbiorcą tych towarów jest Turcja, później Chiny, Egipt i Indie. Jednak obecny w pierwszych miesiącach wojny szok cenowy, uderzył najmocniej właśnie w kraje najbiedniejsze. Jak wskazują eksperci, w krajach tych udział produktów importowanych jest większy.
Jak wskazuje Global Hunger Indeks – narzędzie badające problem głodu na poziomie globalnym, ale także regionalnym i krajowym – spośród 20 państw afrykańskich, w których problem głodu jest najbardziej dotkliwy, aż 6 jest uzależnionych od dostaw pszenicy z Ukrainy i Rosji w co najmniej 40 procentach. Doliczając kraje Bliskiego Wschodu: Jemen, w którym trwa wojna domowa, Liban czy Egipt (w których nie ma tak dużej klęski głodowej, choć import pszenicy z Ukrainy i Rosji jest bardzo znaczący) liczba krajów, które mocno ucierpią na blokadzie staje się coraz większa.
źródło: UNCTAD, dostęp 4 marca 2022
Nowe przejścia graniczne między Polską z Ukrainą
Na sobotniej konferencji zaproponowano między innymi tak zwane „linie solidarności” i nowe przejścia graniczne pomiędzy Polską i Ukrainą. Propozycję tę przedstawił Mateusz Morawiecki, zaznaczając, że Polska na ten cel przeznaczy duże kwoty. Jak powiedział, rozbudowa infrastruktury granicznej ma także docelowo „wspomóc wysiłki na rzecz powojennej odbudowy Ukrainy”.
Na konferencji Zełenski mówił o klęsce głodu, zwanej Hołodomorem, która została sztucznie wywołana przez władze ZSRR w latach 1932-33 na terenie Ukrainy. Wezwał też do upamiętnienia ofiar tej zbrodni, wyrażając nadzieję, że tym razem uda się ocalić jak najwięcej ludzkich istnień.
Wielu osobom grozi śmierć głodowa z powodu rosyjskiej blokady ukraińskiego eksportu żywności. Stąd właśnie nasza inicjatywa humanitarna »Zboże z Ukrainy«. To niezbędna odpowiedź na zagrożenie stwarzane przez Rosję; odpowiedź Ukrainy oraz jej partnerów. Miejmy nadzieję, że to wystarczy, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe i aby ocalić miliony ludzi przed śmiercią głodową – mówil prezydent Ukrainy w sobotę. –
60 statków zapewni stabilność żywnościową dla miliona osób na okres roku — to jest znaczny wkład w globalną stabilność.
Na ten moment, oprócz Unii Europejskiej, do inicjatywy zostało zaproszonych 20 krajów. Kolejne 10 przygotowuje się natomiast do dołączenia. Do tej pory zebrano także ponad 150 milionów dolarów na ten cel.
Notowania pszenicy
Problem zboża i pszenicy wybrzmiewa w całej Europie już od początku wojny. Ceny zbóż znacząco poszły w górę. O ile w krajach wysoko rozwiniętych są one w pewnym sensie niedogodnością, o tyle w przypadku krajów biednych, problem jest palący. W związku z wojną w Ukrainie, notowania pszenicy na światowych rynkach idą w dół. Choć zaraz po inwazji, wykres zaczął zaskakująco rosnąć. Zniżki pszenica zaczęła notować 17 maja.
We wrześniu zauważalne były już wyniki eksportu zboża, które zostało odblokowane w lipcu. Z ukraińskich portów wypłynęła wtedy jego znacząca ilość. Informacje te wpłynęły także pozytywnie na notowania pszenicy.
Podsumowanie
Choć wydaje się, że szlaki morskie w pewnym sensie odblokowano – a przynajmniej wszystko idzie w tym kierunku – to kraje najbiedniejsze już odczuły skutki wojny. Warto przypomnieć, że pod koniec października Rosja zawiesiła swój udział w umowie, na której mocy odblokowano eksport zboża importowanego z Ukrainy. Brak reakcji międzynarodowej mógłby mocno pogorszyć sytuacje najbiedniejszych krajów. Tym bardziej istotne wydaje się poparcie jak największej ilości państw dla inicjatywy proponowanej przez prezydenta Ukrainy.




Najnowsze komentarze