Obroty na dzisiejszej sesji wyniosły ponad 920 mln złotych, a zatem można uważać, że działania na giełdzie podejmowane były również przez większe ryby. Fakt, że sesja należy do spadkowej, nie dziwi. W obliczu wojny na Ukrainie oraz co raz niższych dołków niektórych spółek – jak np. Nokaut – nie ma co oczekiwać lepszej sytuacji na rynku. Działanie Putina, które uznawane jest przez niektóre media jako ratunek dla giełdy, załagodzi całą sytuację jedynie na parę chwil.
A co będzie, jeżeli USA zaczną lament? News o tym że zwolniono lock up na Twitterze, co spowodowało spadek kursu o parenaście procent, okazał się dobrym kawałkiem dla malkontentów wieszczących spadki.


Najnowsze komentarze