Zaliczamy pierwszy dzień notowań po wejściu Polski do rynków rozszerzonych. Przez wielu analityków taki krok uważany był jako nieodpowiedni, ale faktycznego skutku nikt nie był w stanie przewidzieć. Póki co sytuacja na WIG20 jest pod kontrolą byków, ale o sygnale silnym kupna nie możemy jeszcze mówić. Niemniej o wspomnianym potencjalnym odbiciu na energetyce wspominaliśmy już w ostatnim wpisie KzK. Zapraszamy do analizy spółek Enea oraz Eurocash
ENEA
Formacja techniczna: brak
Trend: długoterminowy trend spadkowy
Zakres inwestycji: na inwestycję krótkoterminową, ew. średnioterminową
Zagrywka: pod potwierdzenie siły popytu branży energetycznej oraz pod wybicie lokalnego oporu.
Komentarz: Nie jesteśmy ślepi na potencjalne odbicie na polskich energetykach. Enea zalicza się do spółek, która nie zdołala jeszcze wystarczająco wywalczyć o zmianę biegunów – inaczej niż PGE, która muska SMA100 i próbuje wejść w krótkoterminowy trend wzrostowy. Zdajemy sobie sprawę, że Enea oscyluje przy historycznych minimach, ale układ do wejścia jest stosunkowo czytelny: brak pogłębienia dołka oraz test oporu na ~8,10. Zagrywamy pod potencjalne wybicie linii trendu spadkowego.
Z perspektywy finansowej:
Według wskaźnika Altmana ( Wskaźnik ocenia kondycję finansową spółki oraz jej ryzyko bankructwa. Na podstawie obliczonej wartości wskaźnika przyjmuje się rating w skali od AAA do D, gdzie rating AAA oznacza najlepszą kondycję finansową. Przyjmuje się, że wartość wskaźnika powyżej wartości 5.5 (powyżej BB+) oznacza niskie zagrożenie upadłością.) możemy mówić o bezpiecznej inwestycji w sektorze energetycznym (pod względem analizy finansowej).
Przykładowy LimAkt: 8,24
Eurocash
Formacja techniczna: flaga
Trend: długoterminowy trend spadkowy
Zakres inwestycji: na inwestycję średnioterminową
Zagrywka: pod potencjalne przebicie się przez górne ograniczenie formacji
Komentarz: Trend spadkowy w pełnej krasie, ale widoczne są pierwsze jaskółki zmierzające do odwrócenia podażowej sytuacji na wykresie. Naszym następnym celem jest zagranie ze sztywnym LimAkt, który powinien zaatakować linię oporu, a tym samym strefę podaży, na którą czeka popyt. Z perspektywy długoterminowej mamy jednoznaczny trend, który nie pozwala na wygenerowanie trendu wzrostowego. Musimy poczekać na atak popytu, który spróbuje wyprowadzić byczy impuls.
Z perspektywy finansowej: Pod względem finansowym nie widać tutaj zbytniego pozytywnego rozwoju, aczkolwiek planu na dalsze działanie spółki są jak najbardziej popytowe. Mówimy o rozwoju platformie e-handlowej oraz o przejęciu Lewiatana.
Przykładowy LimAkt: 19,90.
Autor analizy: Pascal Bodnar
*Przykładowy LimAkt / wejście to jedynie nasz wewnętrzny poziom, który zostaje użyty do naszych dwutygodniowych podsumowań, jak również do podsumowań trzymiesięcznych oraz rocznych. Wszystkie analizy, których kurs przebił dany poziom LimAkt, są zamieszczane w naszych podsumowaniach.





Najnowsze komentarze