Przemysł drzewny nie przeżywa w ostatnich miesiącach rozkwitu. Nie przeszkadza to nam, aby przyjrzeć się bliżej dwóm wykresom z branży, które wyraźnie o coś walczą.
Pfleiderer
Z perspektywy długoterminowej trend spółki jest pod stałą kontrolą byków. Średnioterminowo zauważalny jest pewien marazm, aczkolwiek od początku roku widać wyraźny zwrot od ustanowionych minimów – standardowe pytanie i co dalej? Widzimy gołym okiem, że na 39 zł tworzy się solidna bariera, która nie pozwala kursowi na dalszy ruch wzrostowy. Z drugiej strony mamy sekwencję wyższych dołków, a zatem popyt nie pozwala na przejęcie dominacji przez obóz niedźwiedzi. Gdyby nie główny, wzrostowy trend wykresu, zapewne przez dłuższy czas nic by się nie stało. Aczkolwiek ostatnie spadki póki co wpisują się w wieloletni schemat korekt, a co za tym idzie: walor nie powinien się już cofać. Grzecznie czekamy na atak kluczowego oporu, którego przebicie skutkować będzie finalnie nowymi szczytami (cel długoterminowy).
Forte
Sytuacja na wykresie Forte, jest dosyć odmienna, bowiem kurs w przeciwieństwie do Pfleiderer nie znajduje się już w czystym trendzie wzrostowym. Obecnie należy przyjąć, że kurs FTE porusza się w długim terminie w boczniaku. Na dużą uwagę zasługuje środowa sesja, na której doszło do utworzenia dużego obrotu, ale kupującym ostateczie nie udało się wyjść nad lokalną konsolidację. Wybicie z konsolidacji de facto nie zmieni średnioterminowego obrazu wykresu, chyba że stronie popytowej uda się wyjść nad 62 zł. Od początku lutego br. do teraz kupującym udało się wywindować akcje spółki o blisko 40%, co jest bardzo dobrym wynikiem. Nie pozostaje niespodzianką, że akcje spółki na początku lutego były po prostu za tanie, a reakcja rynku okazała się zbyt impulsywna.


Komentarze z shoutboxa